Sporty walki

Brutalny nokaut na UFC w Glasgow. Rzut na...

Zgromadzeni w hali SSE Hydro w Glasgow kibice sportów walki nie mogli czuć się zawiedzeni. Podczas UFC Fight Night 113 aż siedem z dwunastu walk zakończonych zostało w efektowny sposób przed czasem. Doskonałą zapowiedzią tego, co czekało nas tego wieczora w klatce była bijatyka Danny'ego Henry'ego (11-2, 5 KO, 4 sub) i Daniela Teymura (6-1, 3 KO, 3 sub) w karcie wstępnej. Górą był dopingowany przez kibiców Szkot, a obaj zawodnicy cudem dotrwali do decyzji sędziów.

Ozdobą wieczoru został z pewnością efektowny rzut Galore Bofando (5-2, 4 KO) już w pierwszej rundzie starcia z Charlie Wardem (3-3, 1 KO). Czarnoskóry zawodnik rewelacyjnie zadebiutował w największej organizacji MMA na świecie, rzucając Irlandczyka o ziemię. Na hali rozległ się huk głowy uderzanej o matę, a sędzia błyskawicznie przerwał walkę.

Najciekawszy z punktu widzenia polskiego fana był co-main event gali, w którym pnąca się w górę rankingu wagi słomkowej Cynthia Calvillo (6-0, 2 KO, 2 sub) miała zmierzyć się z pochodzącą z Glasgow Joanne Calderwood (11-3, 5 KO). Amerykanka zaimponowała atletyzmem i umiejętnościami parterowymi, raz po raz przejmując plecy rywalki. Wielokrotnie było blisko poddania, jednak Calderwood nie dała się udusić.

Sędziowie byli jednak jednomyślni i tylko jeden z nich punktował rundę wygraną przez Calderwood (30-27, 30-27, 29-28). Jest to trzecie zwycięstwo Calvillo od momentu pojawienia się w UFC, a to znacznie przybliża ją do walki o pas dzierżony przez Joannę Jędrzejczyk.

Wisienką na torcie miała być walka wieczoru, w której Gunnar Nelson (16-3, 3 KO, 12 sub), słynący z wielkich umiejętności grapplingowych mierzył się z Santiago Ponzinibbio (25-3, 14 KO, 6 sub), który głośno zapowiadał, że zostanie nowym królem wagi półśredniej. Walka potrwała zaledwie kilka chwil: Nelson szybko przejął inicjatywę po wyprowadzeniu kombinacji ciosów w stójce, jednak chwilę później otrzymał cios, który zmienił losy walki.

Prawy prosty ogłuszył Islandczyka, który bezwładnie kierował się w stronę siatki. Ponzinibbio ruszył za rywalem i dobił go potężną kombinacją ciosów, zaś sędzia zmuszony był sensacyjnie przerwać pojedynek. Dla Argentyńczyka zwycięstwo w pierwszej rundzie nie jest niczym nowym: wśród 25 zwycięstw aż 15 miało miejsce w trakcie pierwszych minut. To piąte z rzędu zwycięstwo zawodnika pochodzącego z La Platy.

Walka wieczoru

170 lbs: Santiago Ponzinibbio pok. Gunnara Nelsona przez KO, Runda 1, 1:22

Karta główna

115 lbs: Cynthia Calvillo pok. Joanne Calderwood przez decyzję (30-27, 30-27, 29-28)
155 lbs: Paul Felder pok. Stevie Ray`a przez TKO (uderzenia) Runda 1, 3:57
185 lbs: Jack Marshman pok. Ryana Janesa przez decyzję (29-28, 29-28, 29-28)
205 lbs: Khalil Rountree pok. Paula Craiga przez KO (uderzenia) Runda 1, 4:56
265 lbs: Justin Willis pok. Jamesa Mulherona przez decyzję (30-27, 30-27, 30-27)

Karta wstępna

170 lbs: Danny Roberts pok. Bobby`ego Nasha przez KO (uderzenia) Runda 2, 3:59
125 lbs: Alexandre Pantoja pok. Neil Seery przez poddanie (rnc) Runda 3, 2:31
170 lbs: Galore Bofando pok. Charlie Warda przez KO (rzut), Runda 1, 2:10
155 lbs: Danny Henry pok. Daniela Teymura przez decyzję (29-28, 29-28, 29-26)
135 lbs: Brett Johns pok. Albert Morales przez decyzję (30-27, 30-27, 30-25)
135 lbs: Leslie Smith pok. Amandę Lemos przez TKO (uderzenia) – Runda 2, 2:53