Pierwszy dzień wizyty Bach rozpoczął od spotkania z prezydentem RP Andrzejem Dudą, w czasie którego przedstawił aktualne zadania stojące przed MKOl. W czasie rozmowy poruszono też sprawę nieudanych starań Krakowa o prawo organizacji ze Słowacją zimowych igrzysk olimpijskich w 2022 roku.

 

Prezydent Duda zapewnił sternika światowego olimpizmu, że jeśli w przyszłości polskie miasto będzie ubiegać się o zimowe igrzyska, to otrzyma daleko idące wsparcie ze strony władz państwowych.

 

Później w progach Muzeum Sportu i Turystyki Bacha powitał dyrektor Tomasz Jagodziński. Niemiec z zainteresowaniem obejrzał ekspozycję szermierczą. Sam bowiem uprawiał tę dyscyplinę, a z drużyną florecistów wywalczył złoty medal igrzysk olimpijskich w Montrealu w 1976 roku.

 

Szef MKOl wpisał się także do księgi pamiątkowej, przekazując podziękowania za dotychczasowe propagowanie tak ważnych dziedzin życia społecznego, jakimi są sport i turystyka. Dołączył także życzenia z okazji przypadającej w tym roku 65. rocznicy powstania tej placówki.

 

Bach spotkał się następnie z członkami Zarządu Polskiego Komitetu Olimpijskiego, jego partnerami oraz sponsorami.

 

- Zero tolerancji - to nasza dewiza, jeśli chodzi o zwalczanie dopingu. Prowadzimy konsekwentną politykę wyeliminowania tej plagi. Bardzo liczymy w tym zakresie na pomoc ze strony rządów państw - powiedział Bach na spotkaniu.

 

Wspomniał także o terroryzmie i kryzysach współczesnego świata.

 

- MKOl promuje pokojową rywalizację. Jesteśmy jedną z niewielu organizacji, które są w stanie zgromadzić z okazji igrzysk tak wielką liczbę sportowców, wielu ras i religii - dodał Bach.

 

Prezes PKOl Andrzej Kraśnicki wręczył gościowi porcelanowego żubra oraz kolekcję polskich monet olimpijskich. Bach zrewanżował się dyplomem potwierdzającym fakt przynależności PKOl do tej wielkiej rodziny od 1919 roku oraz statuetką wskrzesiciela idei olimpijskiej rywalizacji barona Pierre'a de Coubertina.

 

- Ogień olimpijski pali się w Polsce mocnym płomieniem. Jest ogromna pasja do sportu i olimpizmu. To było oczywiste zarówno podczas spotkania z prezydentem Dudą, jak i później z przedstawicielami PKOl. Odbyliśmy ciekawą dyskusję o ruchu olimpijskim i o igrzyskach, szczególnie o reformach w programie imprezy w Tokio w 2020 roku - powiedział Bach na konferencji prasowej w Centrum Olimpijskim w Warszawie.

 

Wieczorem Niemiec i towarzyszące mu osoby wysłuchały w Muzeum Chopina przy ulicy Okólnik koncertu w wykonaniu Janusza Olejniczaka i Jerzego Maksymiuka.

 

W czwartek Bach obejrzy z kolei na Stadionie Wrocław ceremonię otwarcia World Games - igrzysk sportów nieolimpijskich (20-30 lipca).

 

- To bardzo ważna impreza, a stała się jeszcze ważniejsza po porozumieniu przedstawicieli World Games z MKOl. Przekłada się ono na lepszą współpracę jeśli chodzi o sporty, które miałyby w przyszłości znaleźć się w programie igrzysk olimpijskich. Wiele zależy od tego, jak te dyscypliny wpisują się w klimat wielkiej imprezy. Pozostajemy w ścisłej współpracy - zapewnił.

 

Bach skomentował też decyzję o przyznaniu praw organizatora letnich igrzysk olimpijskich 2024 i 2028 podczas jednego posiedzenia. Gospodarzami będą Paryż i Los Angeles, a MKOl 13 września na kongresie w Limie zdecyduje tylko o kolejności.

 

- Musieliśmy wykorzystać tę wielką okazję. Często bywa tak, że miasto, które przegra głosowanie, ma później trudności z przygotowaniem kolejnej kandydatury. Nie chcieliśmy stracić ani Paryża, ani Los Angeles. Francja i USA to dwa kraje niezwykle ważne w ruchu olimpijskim i w historii sportu.

 

Przewodniczący MKOl odniósł się też do możliwości zorganizowania w przyszłości olimpiady w Afryce.

 

- To melodia przyszłości i czuwać nad tym będzie już jeden z moich następców. W tej chwili bardzo trudno jest któremukolwiek krajowi tego kontynentu przedstawić ofertę odpowiednią dla organizacji igrzysk. To jeszcze nie jest ten moment. Mam nadzieję, że pewnego dnia igrzyska zagoszczą na tym kontynencie - powiedział.

 

63-letni Bach pełni funkcję szefa MKOl od 10 września 2013 roku, kiedy wygrał głosowanie na kongresie w Buenos Aires. Zmienił na tym stanowisku Belga Jacquesa Rogge'a. Został wybrany na ośmioletnią kadencję, z możliwością przedłużenia o kolejne cztery lata.