Po inauguracyjnym meczu z Zagłębiem Lubin w kieleckim obozie panują mieszane uczucia. Przetrzebiona kontuzjami Korona rozegrała niezłe spotkanie, ale punkty pojechały na Dolny Śląsk. - Po tym spotkaniu mamy duży niedosyt. Mimo problemów kadrowych dobrze zaprezentowaliśmy się w tym pojedynku, zabrakło tylko trochę szczęścia. Rywale stworzyli sobie mniej klarownych sytuacji, ale to oni wywieźli trzy punkty – powiedział o meczu z Zagłębiem Rymaniak.

W drugiej kolejce poprzeczka przed kielecką drużyną zostanie postawiona jeszcze wyżej. Zespół Gino Letteriego zagra na wyjeździe i na dodatek z aktualnym mistrzem Polski. Mimo to kapitan drużyny z Kielc zapowiada, że Korona jedzie do stolicy po pierwsze punkty w tym sezonie.

- Mamy swoje problemy to fakt, ale jakoś musimy sobie z tym poradzić. Przede wszystkim nie możemy bać się Legii, ich też można pokonać. Pokazaliśmy w poprzednim sezonie, że potrafimy walczyć jak równy z równym z każdym zespołem. I po to jedziemy do Warszawy – zapowiedział.

W sobotę kielczanie zagrają bez siedmiu zawodników. Do kontuzjowanych wcześniej Jacka Kiełba, Niko Kaczarawy, Radka Dejmka, Michaela Gardawskiego i Djibrila Pape Diawa po meczu z Zagłębiem Lubin dołączyła kolejna dwójka piłkarzy: Dani Abalo i Bartosz Kwiecień. Mimo plagi kontuzji zawodnicy Korony nie zwieszają głów.

- Lista kontuzjowanych zawodników jest faktycznie długa i na dodatek to wartościowi gracze. Ale mamy przecież innych piłkarzy. Każdy czeka na swoją szansę. Obojętnie kto wyjdzie sobotę na boisko damy z siebie wszystko – zapowiedział Górski. Napastnik Korony jest przekonany, że jego drużyna nie stoi wcale na straconej pozycji w meczu z Legią.

- W spotkaniu z Zagłębiem odczuwaliśmy jeszcze trudy okresy przygotowawczego, ale nasza forma będzie rosła. Musimy tylko poprawić skuteczność. Może i kadrowo w porównaniu do Legii nasz skład wygląda krucho, ale powalczymy o pierwsze punkty w tym sezonie – zapewnił napastnik kieleckiej drużyny.

- Mamy szacunek dla rywala, ale nie możemy się go bać. Podchodzimy do tego meczu jak do każdego innego. Na pewno nie przegramy go przed pierwszym gwizdkiem. Powalczymy – dodał obrońca Łukasz Kosakiewicz.

Sobotnie spotkanie piłkarskiej ekstraklasy Legii Warszawa z Koroną Kielce rozpocznie się w stolicy o godz. 20.30.