Dziewięć tygodni temu zdiagnozowano u niego szczególnie agresywną chorobę neurologiczną - stwardnienie zanikowe boczne.

 

Pierwszego lipca minęło 30 lat od zwycięstwa Doohana nad słynnym Niemcem Borisem Beckerem w drugiej rundzie Wimbledonu. Do dziś ten wynik uważany jest za jedną z największych niespodzianek w historii turnieju. Becker był wówczas liderem rankingu światowego i uwielbiał grać w tych zawodach, które wygrał w 1985, 1986 i 1989 roku, zaś Australijczyk był wtedy 70., a sezon zaczynał na 301. miejscu.

 

Na liście ATP Doohan najwyżej był 43., zaś w rankingu deblowym - 15.