Pod koniec sierpnia ubiegłego roku ogłoszono, że Wisła Kraków SA ma nowego właściciela - Towarzystwo Sportowe Wisła Kraków. TS zdecydowało się na zakup ze względu na kłopoty Jakuba Meresińskiego, który nabył piłkarską "Białą Gwiazdę" miesiąc wcześniej.

 

Jak poinformowała we wtorek, Sarapata 21 lipca do siedziby TS wpłynął dokument ws. zakupu 100 procent akcji. Podkreśliła jednak, że nie można go traktować jako formalnej oferty kupna. Jej zdaniem – oraz jak powiedziała prawników spółki – jest wadliwie skonstruowany. - Brakuje wykazania umocowania dla osoby, która na dokumencie jest podpisana. Poza tym dokument ten nie może być ofertą chociażby z uwagi na to, że zawarty jest w nim warunek dojścia tej umowy do skutku - wskazywała szefowa klubu podczas konferencji prasowej.

 

Dodała, że "podpisany pod dokumentem człowiek nie odbiera telefonów". Podkreśliła też, że trwa "prześwietlanie" potencjalnego, niemieckiego inwestora. - Pamiętamy o doświadczeniach związanych z przejęciem klubu przez Jakuba Meresińskiego. Do takich wydarzeń, jak złożenie takiego dokumentu, podchodzimy teraz z chłodna rezerwą - wspomniała Sarapata.

 

Zdementowała ona też doniesienia medialne, iż Tele-Fonika, która przed Meresińskim była właścicielem Wisły SA, ma prawo sprzedać akcje klubu bez akceptacji TS.

 

Po dwóch kolejkach nowego sezonu Wisła z kompletem punktów ex aequo z Jagiellonią Białystok otwiera ligową tabelę