W składzie biało-czerwonych znaleźli się:

 

w konkurencji fighting: Martyna Bierońska (55 kg), Emilia Maćkowiak (70 kg), Tomasz Szewczak (94 kg);

w ne waza: Jędrzej Loska (62 kg), Maciej Polok (69 kg), Maciej Kozak (77 kg) oraz Rafał Riss (+94 kg).

 

"To drużyna gwiazd tego sportu, wielokrotnych medalistów mistrzostw świata i Europy, w większości bardzo doświadczonych zawodników i zawodniczek, dla którego te zawody mogą być ukoronowaniem pięknych karier. Chyba nikt z naszego sztabu nie pokusi się o wytypowanie największej gwiazdy, bowiem wszyscy zasługują na miano jedynek" - uważa Cypel.

 

Poprzednia impreza tej rangi odbyła się w 2013 roku w Kolumbii. Reprezentanci Polski zdobyli łącznie sześć medali, w tym jeden w dyscyplinie pokazowej - maratonie kajakowym. Aż cztery krążki w Andach wywalczyli przedstawiciele ju-jitsu - złoty Anna Polok (70 kg) oraz srebrne Bierońska (55 kg), Maćkowiak (70 kg) i Szewczak (94 kg).

 

"Pewnym docenieniem siły ju-jitsu było powierzenie we Wrocławiu funkcji chorążego Emilii Maćkowiak. Patrząc na wyniki Polaków w imprezach najwyższej rangi, to właśnie ju-jitsu jest najmocniejsze jeśli chodzi o sporty walki. A konkurencja na świecie naprawdę jest silna. Dwa razy z rzędu wygrywaliśmy klasyfikację drużynową podczas mistrzostw świata" - dodał współpracownik prezesa Tomasza Knapa.

Mimo wielu sukcesów, reprezentacja ju-jitsu wciąż nie doczekała się sponsora, który pomógłby w przygotowaniach do największych zawodów. "W ministerstwie traktowani jesteśmy po macoszemu, otrzymaliśmy niewielkie środki na przygotowania do World Games, ale znakomita praca w klubach sprawia, że dominujemy na matach. Wierzę, że siedem medali we Wrocławiu sprawi, że o ju-jitsu zrobi się bardzo głośno, a wysiłek sportowców i szkoleniowców wreszcie zostanie należycie doceniony" - stwierdził Cypel.

 

Najstarsi w reprezentacji, prowadzonej przez Jacka Szewczaka (fighting) i Piotra Bagińskiego (ne-waza), to 40-letni Tomasz Szewczak, 37-letni Maciej Polok i 32-letnia Martyna Bierońska.

 

"Liczymy, że wszyscy wymienieni, a także 28-letnia Emilia Maćkowiak, która też wspominała o możliwym zakończeniu kariery, pozostaną jeszcze w kadrze narodowej. Ale nie zapominamy o szkoleniu młodzieży i już mamy grupę następców mistrzów. Dlatego jesteśmy spokojni o krajowe ju-jitsu. Oby tylko wreszcie nasz sport znalazł się w rodzinie olimpijskiej" - podsumował przedstawiciel polskiego związku.

 

Pod koniec 2016 roku we Wrocławiu rozegrano mistrzostwa świata. Biało-czerwoni sięgnęli aż po 24 krążki.