Froome był trzykrotnie drugi w klasyfikacji końcowej Vuelty, ale nigdy nie udało mu się wygrać. W tym roku będzie miał trzecią z rzędu okazję na "dublet". - Vuelta to wyścig, który uwielbiam. Jest wymagający, ale lubię te trzy tygodnie. Dotychczas trzy razy byłem drugi, więc chciałbym tam zwyciężyć. Wygrana w Tourze i Vuelcie w jednym roku byłaby niesamowita. Teraz mam taką szansę i na pewno postaram się ją wykorzystać - zapewnił Brytyjczyk, cytowany na oficjalnej stronie internetowej Sky.

 

Żadnemu kolarzowi nie udało się wygrać "Wielkiej Pętli" i Vuelty w tym samym roku od 1995, kiedy przesunięto ten drugi wyścig w kalendarzu z kwietnia na sierpień i wrzesień. W niedzielę Froome wygrał Tour de France po raz czwarty w karierze, a duży udział w jego sukcesie miał Kwiatkowski. - Tegoroczna trasa nie pozwalała mi korzystać z moich największych atutów i była chyba najtrudniejsza w historii moich występów. Zespół odegrał kluczową rolę. Miałem kilka złych i kilka dobrych dni, ale koledzy byli solidni przez cały czas i zawsze wspierali mnie w trudnych chwilach - przyznał Brytyjczyk.

 

Vuelta a Espana po raz pierwszy rozpocznie się we Francji. Kolarze wystartują 19 sierpnia w Nimes w jeździe drużynowej na czas, a kluczowy ma być przedostatni etap z metą na przełęczy Angliru w Asturii. Będzie to 72. edycja najmłodszego z trzech wielkich tourów. Wcześniej tylko dwa razy wyścig ruszał spoza Hiszpanii - w 1997 roku z Lizbony oraz w 2009 roku z Assen w Holandii.

 

Wiele wskazuje na to, że w Hiszpanii będzie się ścigać Rafał Majka (Bora-Hansgrohe), trzeci w klasyfikacji generalnej w 2015 roku. Kolarz z Zegartowic mówił w ostatnich wywiadach, że zrezygnuje ze startu w Giro d'Italia, aby skupić się na francuskiej "Wielkiej Pętli" oraz na Vuelcie.