Ricciardo w sześciu poprzednich wyścigach F1 pięć razy stawał na podium. W piątek na pierwszym treningu był o 0,234 s szybszy od Fina Kimiego Raikkonena (Ferrari) i o 0,372 od Brytyjczyka Lewisa Hamiltona. Mimo ciepła, tor był śliski.

 

Na popołudniowym treningu Australijczyk wyprzedził o 0,183 Niemca Sebastiana Vettela (Ferrari) i o 0,201 Fina Valtteriego Bottasa (Mercedes). Raikkonen, który musiał zmagać się z awarią zasilania, tym razem uplasował się na czwartej pozycji, tuż przed Hamiltonem.

 

Ostatni trening odbędzie się w sobotę, a po nim rozpoczną się kwalifikacje.

 

Faworytem jest Hamilton, pięciokrotny triumfator wyścigu o GP Węgier. W klasyfikacji generalnej na półmetku Brytyjczyk ma punkt straty do prowadzącego Vettela. Trzecie miejsce zajmuje Bottas, który traci do lidera 23 pkt.

 

Zmagania Formuły 1 pod Budapesztem odbywają się od 1986 roku. To jeden z najkrótszych, ale też najbardziej wymagających torów, na którym szybko zużywają się opony.

 

W 2006 roku na Hungaroringu zadebiutował w F1 Robert Kubica. W swoim pierwszym wyścigu zajął siódme miejsce, ale potem został zdyskwalifikowany. Węgry mogą się okazać dla Polaka przełomowe po raz drugi. Dwa dni po wyścigu przetestuje tam bowiem najnowszy bolid Renault. W zmaganiach o mistrzostwo świata nie ścigał się od 2011 roku, kiedy uległ poważnemu wypadkowi na trasie rajdu samochodowego w Ligurii. W jego wyniku stracił częściowo władzę w jednej ręce.