W pierwszym półfinale turnieju w Ostrawie doszło do konfrontacji dwóch najlepszych drużyn fazy zasadniczej II dywizji WGP. Korea Południowa zakończyła zmagania na pierwszym miejscu, wyprzedzając Niemcy, warto jednak dodać, że obie drużyny miały identyczny bilans meczów (po 8–1). Obie ekipy zmierzyły się wcześniej ze sobą w tegorocznych rozgrywkach. Na inaugurację, w bułgarskim Ruse, Koreanki wygrały 3:1 (19:25, 25:23, 25:18, 25:23).

 

Premierowa odsłona półfinałowej konfrontacji jedynie na początku miała wyrównany przebieg (7:7). Po pierwszej przerwie Niemki zaczęły budować przewagę, w dużej mierze dzięki skutecznej grze w ataku, a także przy błędach własnych rywalek (7:10, 8:13). Po skutecznym ataku Jennifer Geerties Niemki miały cztery oczka zaliczki na drugiej przerwie (12:16), a po niej spokojnie zmierzały do zwycięstwa (14:20, 19:23). Jana Poll dała swej drużynie piłkę setową (19:24), a skuteczny blok w kolejnej akcj zakończył tę partię.

 

Drugą partię Niemki rozpoczęły od mocnego uderzenia (0:6, 3:8). Po przerwie Koreanki ruszyły do odrabiania strat (8:9), po chwili słabości podopieczne trenera Felixa Koslowskiego wróciły jednak do dobrej gry. Znów zaczęły budować przewagę, w czym pomagała im świetna gra w obronie. Skuteczna kontra Geerties ustaliła wynik na drugiej przerwie (9:16). W końcówce tej odsłony siatkarki z Korei nie zdołały nawiązać walki z rywalkami, które zwiększyły dystans do dziesięciu oczek (13:23). Seta zwieńczyły dwie zagrywki Louisy Lippmann, z którymi rywalki nie były sobie w stanie poradzić.

 

Set numer trzy miał na początku wyrównany przebieg (4:4, 7:7, 11:11), a Niemki wyciągnęły do rywalek pomocną dłoń, popełniając błędy własne. Jeszcze na drugiej przerwie, po ataku Geerties, niemieckie siatkarki miały dwa punkty przewagi (14:16). W końcówce spadek skuteczności w ataku i kolejne błędy przywróciły nadzieje w ekipie Koreanek. W kilku akcjach błysnęła Yeon Koung Kim, skuteczny blok przyniósł piłkę setową (24:20), i choć Niemki obroniły się w następnej akcji, w kolejnej Koreanki przypieczętowały zwycięstwo (25:21).

 

Zwycięstwo w trzeciej partii wpłynęło ożywczo na drużynę koreańską, która dobrze rozpoczęła czwartego seta (4:1, 8:6). Niemki stanęły w miejscu, posypało się ich przyjęcie, a Koreanki powiększały zaliczkę. Po dwóch asach serwisowych Yeon Koung Kim prowadziły 14:9, po skutecznym bloku Su Ji Kim – 16:10 na drugiej przerwie. W końcówce kontrolowały sytuację (18:11, 21:14), a dwa decydujące punkty wywalczyły po błędach rywalek: przestrzelonym ataku Geerties oraz dotknięciu siatki (25:18). Rozpędzone Koreanki dobrze zaczęły tie-breaka (3:0, 5:2), a przy zmianie stron, po skutecznym ataku Su Ji Kim prowadziły 8:5. W końcówce Niemki nie rezygnowały, po asie serwisowym Leonie Schwertmann były bardzo blisko odrobienia strat (13:12), jednak skuteczne ataki Heejin Kim i Jeongah Park w kolejnych akcjach zakończyły to starcie.

 

 

Korea Południowa – Niemcy 3:2 (19:25, 13:25, 25:21, 25:18, 15:12)