Drągowski od lipca ubiegłego roku, czyli momentu transferu do Fiorentiny, w pierwszym zespole zagrał tylko w jednym meczu. Było to spotkanie ostatniej kolejki ubiegłego sezonu z Pescarą (2:2). Przez problemy z wywalczeniem sobie miejsca we Fiorentinie, 20-latek stracił miejsce w składzie pierwszej reprezentacji Polski U-21.

 

Teraz pojawiła się możliwość transferu do Benfiki, ale na odejście Polaka nie godzi się włoski klub. Nie powinno to jednak dziwić. We Florencji nie będzie już grał Ciprian Tatarusanu, który odszedł do Nantes, a do tej pory był podstawowym bramkarzem. W takiej sytuacji bluzę z numerem jeden dostanie Marco Sportiello, a Drągowski najprawdopodobniej byłby drugim wyborem trenera Stefano Pioliego. Jaki będzie dalszy rozwój tej historii? Przekonamy się o tym już wkrótce.