Kubica z garażu Reanult wyjechał nieco po godzinie 09.00, tym razem w nowym bolidzie jeszcze z tego roku. U bramy czekało na niego tak wielu dziennikarzy i fotoreporterów, że miał on problem z poprawnym wyprowadzeniem maszyny, w rezultacie czego zahaczył o filar i strącił znajdującą się nad garażem tablicę z nazwiskiem innego zawodnika - Nico Hulkenberga.

 


- Nawet nasz garaż nie wytrzymał tych emocji! - napisano na oficjalnym twitterowym profilu Renault Sport F1.

Polak wykręcił na węgierskim torze imponującą liczbę 74 okrążeń, co uczyniło go najbardziej aktywnym kierowcą biorącym udział w pierwszej części testów. Był on wspierany przez liczną grupę fanów, którzy wielokrotnie zaznaczali swoją obecność na trybunach. Wystarczy przytoczyć rozmowę radiową zarejestrowaną w garażu Force India.

(Słychać odgłos odpalania silnika)

- Ciekawe kto teraz wyjeżd...

(Słychać głośny doping fanów)

- Nieważne...

 


Najlepszy czas Kubicy to 1:19.681, czyli o około sekundę wolniej, niż sobotni rekord innego kierowcy Renault - Jolyona Palmera. Z drugiej strony zapowiadał on, że nie zamierza ryzykować i bardziej zależy mu na dostarczeniu drużynie ważnych informacji, a w dodatku był o prawie sekundę szybszy od Nicholasa Latifiego, który we wtorek uzyskał 1:20.302. Ponadto wyniki środowych testów były tym cenniejsze, że temperatura w Budapeszcie w środę była jeszcze wyższa niż we wtorek (36 stopni Celsjusza).

 


Najszybszy w pierwszej serii był Sebastian Vettel z Ferrari, który w trakcie 40 okrążeń wyśrubował rekord 1:17.124.

Druga seria jazd rozpocznie się o godzinie 14.00.