Rywalizowały trzy drużyny ekstraklasy. Dwie - Ruch i Korona - nowy sezon rozpoczną w roli beniaminków. Przez dwa dni sympatycy żeńskiego szczypiorniaka zobaczyli sześć spotkań. Prawie wszystkie były bardzo wyrównane i zacięte, a w dwóch przypadkach do wyłonienia zwycięzcy potrzebne były rzuty karne. O ostatecznej kolejności zdecydował ostatni mecz, w którym Piotrcovia pokonała Koronę Handball 21:18.

- Zwyciężyliśmy w turnieju, ale ja patrzyłem przede wszystkim na grę swoich zawodniczek. Jestem zadowolony z ich postawy w dniu dzisiejszym, bo w piątek wyglądało to trochę gorzej. Ale to były nasze pierwsze sparingi. Dziewczyny miały do tej pory mało okazji do gry – podkreślił trener Piotrcovii Rafał Przybylski, który chwalił rywali.

- Zespoły z Chorzowa i Kielc są beniaminkami ekstraklasy, ale już teraz można powiedzieć, że na pewno nie będą dostarczycielami punktów. Wygląda na to, że rozgrywki w tym sezonie będą bardzo ciekawe i wyrównane – dodał Przybylski.

Szczypiornistki gospodarzy - Korona Handball - zajęły ostatnią pozycję, ale trener zespołu nie robił z tego powodu tragedii.

- Tak naprawdę wyniki kompletnie mnie nie interesowały. Bardziej ciekawiło mnie, jak sobie mój zespół poradzi na tle innych drużyn z ekstraklasy. Przyglądałem się szczególnie grze młodych zawodniczek. Jeszcze trochę im brakuje, ale widać już "światełka w tunelu". Mam nadzieję, że do pierwszego meczu w lidze zespół będzie w pełni przygotowany – zaznaczył Tomasz Popowicz.

Wyniki turnieju:

piątek
Korona Handball Kielce – Piotrcovia Piotrków Tryb. 18:17 (11:5)
Piotrcovia – Ruch Chorzów 27:25 po karnych, 19:19 (8:7)
Korona – Ruch 24:26 po karnych, 18:18 (10:8)

sobota
Korona – Ruch 28:29 (13:16)
Ruch – Piotrcovia  20:23 (8:9)
Korona – Piotrcovia 18:21 (9:10)

Końcowa kolejność:
 1.Piotrovia Piotrków Tryb.
 2.Ruch Chorzów
 3.Korona Habdball