Manchester City drugą połowę lipca spędził na zgrupowaniu w USA, gdzie rywalizował z Manchesterem United (0:2), Realem Madryt (4:1) i Tottenhamem Hotspur (3:0). Po jednym z meczów Pep Guardiola dał swoim podopiecznym dzień wolnego. Na odpoczynek. Sterling jednak nie zastosował się do poleceń trenera i postanowił szukać wrażeń.

Anglik zaprosił do swojego pokoju hotelowego 30-letnią prostytutkę. Kobieta poinformowała piłkarza, że za wspólnie spędzoną noc oczekuje 4 tysięcy dolarów. Wtedy zarabiający krocie Sterling zaczął się targować.

- Wyglądało to tak, jakby po prostu chciał się ze mną przespać i nie płacić - wyznała anonimowo Amerykanka.

Sterling co prawda zgodził się w końcu na żądania 30-latki, ale gdy ta odebrała kopertę z hotelowej recepcji, znalazła w niej... 2 tysiące dolarów. Piłkarz poskąpił jej 2 tysięcy dolarów, czyli kwoty, jaką zarabia przez 1,5 godziny samego oddychania.

Prostytutka nie była jednak stratna. Sprzedając tę historię tabloidom, zarobiła dużo więcej niż 2 tysiące.

- Byłem bardzo pijany. Po prostu zapomniałem o reszcie - tłumaczył się potem znajomym Sterling.

Teraz przez swój wybryk ma na głowie Pepa Guardiolę, który jest na niego wściekły oraz swoją partnerkę Paige Milian, która jest na niego wściekła sto razy bardziej... Skąpstwo jednak nie popłaca.