Kilka nowych przepisów, wiele nowych twarzy, jeszcze większe pieniądze. Do gry wyjątkowo w piątek wracała wyczekiwana przez wszystkich Premier League i od razu zafundowała kibicom istny rollercoaster. Arsenal, który doświadczył najgorszego sezonu za ery Arsene'a Wengera podejmował niedawnego sensacyjnego mistrza Anglii, Leicester City. Potencjalnym problemem gospodarzy było mocno eksperymentalne zestawienie defensywy.

Spotkanie rozpoczęło się kapitalnie dla gospodarzy i nowego nabytku, z którym wiąże się gigantyczne nadzieje. Już w pierwszej akcji meczu piłka trafiła na głowę Alexandre'a Lacazette'a, który nie dał szans Kasperowi Schmeichelowi. To miał być wymarzony początek spotkania i całego sezonu, jednak wyszło kompletnie inaczej: mimo inicjatywy, gole strzelali goście. Trzy minuty później po niepewnym wyjściu z bramki Petra Cecha wyrównał Shinji Okazaki, zaś po błędzie w wyprowadzeniu piłki Granita Xhaki prowadzenie gościom dał Jamie Vardy.

Mina zniesmaczonego Arsene'a Wengera mówiła wszystko, jednak gospodarze wyrównali jeszcze przed przerwą. Po dość przypadkowej klepce na skraju pola karnego Lisów "do szatni" trafił Danny Welbeck, a asystował mu niezwykle aktywny debiutant, Sead Kolasinac. Wydawało się, że druga połowa należeć będzie do Arsenalu, jednak ponownie na prowadzenie wyszły podopieczni Craiga Shakespeare'a. Po stałym fragmencie gry po raz drugi do siatki trafił Vardy.

Gospodarze długo się zbierali, a na boisku zapanował prawdziwy chaos. Dość powiedzieć, że rolę środkowych obrońców pełniło dwóch lewych defensorów, na lewej stronie boiska hasał prawy wahadłowy, zaś na lewym skrzydle czarowała typowa "9", Lacazette. W tym bałaganie była jednak metoda: gospodarze rozpoczęli frontalny atak, który poskutkował upragnionymi golami. Najpierw w polu karnym znakomicie odnalazł się zmiennik Aaron Ramsey, zaś kilka minut później na prowadzenie gospodarzy wyprowadził joker, Olivier Giroud.

Arsenal wrócił z dalekiej podróży, jednak w ostatnich sezonach miał wielkie problemy z rozpoczęciem sezonu od kompletu punktów.

Arsenal FC - Leicester City 4:3 (2:2)

Bramki: Lacazette 2', Welbeck 45+2', Ramsey 83', Giroud 85' - Okazaki 5', Vardy 29', 56'

 

Arsenal: Cech; Holding (Giroud 68'), Monreal, Kolasinac; Bellerin, Elneny (Ramsey 67'), Xhaka, Oxlade-Chamberlain; Ozil, Lacazette, Welbeck (Walcott 75')

Leicester: Schmeichel; Simpson, Morgan, Maguire, Fuchs; Mahrez, James, Ndidi, Albrighton (Gray 90'); Okazaki (Amartey 72'), Vardy

Żółta kartka: Morgan (Leicester)