Siatkówka

Memoriał Wagnera 2017: Terminarz i plan...

Premierowa odsłona, po wyrównanym początku, przebiegała pod dyktando Rosjan, którzy w środkowej części seta zaczęli budować przewagę (13:9, 16:10). W końcówce Trójkolorowi nie byli już w stanie odrobić strat i przegrali 21:25, a wynik tej partii ustalił przestrzelony serwis Stephena Boyera. W drugim secie Francuzi zdołali wyrównać stan meczu. Po początkowej przewadze (8:7), siatkarze Sbornej zaczęli popełniać błędy, co skwapliwie wykorzystali rywale (12:15, 14:18). W końcówce wielkich emocji nie było. Francuzi nadal skutecznie prezentowali się w ofensywie, a kolejne błędy Rosjan ustaliły wynik tej odsłony na 17:25.

 

W trzeciej partii wyrównana walka trwała do stanu 20:20. Decydujące punkty padły łupem podopiecznych trenera Siergieja Szliapnikowa. Najpierw asem serwisowym popisał się Maksim Żygałow (23:20), następnie Rosjanie wywalczyli piłkę setową po skutecznym bloku, który był ich mocną bronią w tej partii (24:21), a w kolejnej akcji Jegor Feokitcow zaserwował asa i zakończył seta. Podopieczni Laurenta Tillie zdołali zrewanżować się rywalom w kolejnej partii. Przed drugą przerwą wypracowali sobie przewagę (16:12), którą utrzymywali w dalszej części seta. Rosjanie nie byli w stanie zbliżyć się do rywali, a skuteczny atak Trevora Clevenota ustalił wynik tej partii na 18:25.

 

W tie-breaku lepiej prezentowali się Trójkolorowi. Uzyskali przewagę na początku seta, ale Rosjanie trzymali się jeszcze do zmiany stron (7:8). Po niej dobra gra blokiem i skuteczność w ataku pozwoliły Francuzom zbudować przewagę. Po asie serwisowym Juliena Lyneela było 8:11. Spotkanie zakończył skuteczny atak Trevora Clevenota (10:15).

 

Rosja – Francja 2:3 (25:21, 18:25, 25:21, 18:25, 10:15)