Siatkówka

Mazur: Medal realnym celem polskich siatkarzy

"Niestety, w tym roku moja przygoda z reprezentacją się zakończyła. Odpadłem na samym finiszu ale mam nadzieje, że ciężka praca wykonana przeze mnie na przestrzeni trzech miesięcy zaprocentuje na przyszłość. Powodzenia dla chłopaków na ME, pokażcie, że nasza ciężka praca przyniosła efekty. Teraz nic mi nie pozostaje jak zregenerować się chwilę i dołączyć do mojej ekipy Jastrzębskiego" – przeczytaliśmy na profilu Muzaja na Instagramie.

 

 

Przed ogłoszeniem kadry na finały mistrzostw Europy siatkarzy – Lotto Eurovolley Poland 2017, pewniakiem na pozycji atakującego był Dawid Konarski. O drugie wolne miejsce w kadrze rywalizowali Maciej Muzaj i Łukasz Kaczmarek. Zdecydowanie wyżej w tym pojedynku stały akcje Muzaja, który w ubiegłym sezonie, wraz z Salvadorem Hidalgo Olivą, stanowił o sile ofensywnej Jastrzębskiego Węgla i sięgnął wraz z drużyną po brąz PlusLigi. Z tego zawodnika De Giorgi korzystał częściej podczas Ligi Światowej, Muzaj w roli zmiennika pojawił się na parkiecie we wszystkich meczach, zaś Kaczmarek zagrał tylko na turnieju w Warnie, wchodząc zwykle na zagrywkę.

 

Wszystko zmieniło się po znakomitym występie Kaczmarka w meczu z Rosją na Memoriale Wagnera. Przypomnijmy, że Polacy przegrywali 0:2, ale zdołali odwrócić losy tej rywalizacji. Jednym z bohaterów spotkania był bez wątpienia atakujący Cuprum Lubin i to on, a nie Muzaj, znalazł ostatecznie uznanie w oczach selekcjonera.