Kołosińska (AZS UMCS TPS Lublin) i Gruszczyńska (UKS SMS Łódź) wcześniej w niedzielę przegrały w półfinale z inną niemiecką parą - Nadją Glenzke i Julią Grossner 0:2 (13:21, 19:21).

 

Wydawało się, że biało-czerwone wyrzuciły z pamięci tę porażkę, przystępując do meczu o brąz, który zaczął się po ich myśli. Faworyzowane, bardziej doświadczone Sude i Laboureur były początkowo zagubione. Po asie Kołosińskiej Polki prowadziły 10:6. Zawodniczka AZS UMCS TPS Lublin popisywała się skutecznymi blokami i wraz z boiskową partnerką do końca pierwszego seta utrzymywały bezpieczną przewagę.

 

Najwięcej emocji przyniosła druga partia, w której sytuacja zmieniała się wielokrotnie. Lepiej rozpoczęły Niemki (3:1), ale po chwili na prowadzeniu były już podopieczne Serba Srdjana Veckova (8:5). Kołosińska znów zatrzymała efektownie rywalki na siatce kilka razy, jednak przeciwniczki zdołały ponownie odskoczyć (14:11).

 

W końcówce trwała walka "punkt za punkt", po obu duetach widać było coraz większe zmęczenie. Polki obroniły dwie piłki setowe, a nie wykorzystały dwóch meczowych. Ostatnie słowo należało do Sude i Laboureur, które zablokowały Kołosińską.

 

W decydującej odsłonie biało-czerwone nie były w stanie już nawiązać równorzędnej walki. Nie kończyły ataków, a przeciwniczki wykazały się skutecznością przy kontratakach.

 

Polki występują razem pierwszy rok. Wcześniej przez wiele lat Kołosińska grała z Moniką Brzostek, która niedawno została mamą i czasowo zawiesiła karierę.

 

Mimo niedzielnych porażek podopieczne Veckova mogą być zadowolone z występu w Jurmale, który był kontynuacją dobrej passy z ostatnich tygodni. Na początku sierpnia zajęły drugie miejsce w turnieju CEV Satelitte w Larnace, a następnie wywalczyły mistrzostwo Polski.

 

Polskie pary mają w dorobku trzy brązowe medale czempionatu Starego Kontynentu. Na najniższym stopniu podium dwa lata temu Kołosińska stała w parze z Brzostek. Dwukrotnie (2013, 2016) dokonali tego też Mariusz Prudel (TS Volley Rybnik) i Grzegorz Fijałek (UKS SMS Łódź), którzy wcześniej przez dziewięć lat grali razem, a obecnie mają nowych partnerów boiskowych.

 

W ME na Łotwie wystąpiły cztery męskie duety krajowe. Fijałek i Michał Bryl (RCS Czarni Radom) dotarli do ćwierćfinału. Rundę wcześniej wyeliminowani zostali Piotr Kantor (MKS Dąbrowa Górnicza) i Bartosz Łosiak (Jastrzębie Borynia). W barażach o "16" odpadli z kolei Mariusz Prudel (TS Volley Rybnik) i Kacper Kujawiak (RCS Czarni Radom) oraz Jakub Szałankiewicz (Stakolo Staszów) i Maciej Rudol (MKS Zryw-Volley Iława).