„Gutka” poznałyśmy podczas drugiej edycji Charytatywnych Regat Żeglarskich PHN-GDYNIA VIP RACING 2017, i to był prawdziwy zaszczyt i niezapomniana przygoda. Proszę Państwa zapinany pasy. Będzie sztorm!

 

Może żeglarstwo nie będzie naszym nowym konikiem, ale na pewno chętnie powtórzymy ten fantastyczny rejs z „Gutkiem”. Oczywiście o ile "Gutek" wpuści nas jeszcze na swoją kochaną łajbę, bo podobno kobieta na statku przynosi pecha, a dwie blondynki to już w ogóle koniec świata. Na naszą obronę powiem tylko, że to naprawdę nie nasza wina, że olbrzymi fioletowy żagiel zaciął się i nie chciał się złożyć. Trzeba było dzwonić do eksperta, który musiał wdrapać się na samą górę masztu i uratować nas wszystkich. "Gutka" też. Choć akurat on radzi sobie najlepiej sam.

 

I nic, nawet 30-metrowe fale, ani rozcięta głowa, ani nawet złamane przy upadku a potem doprawione niefortunnym kichnięciem żebra nie są mu straszne. Bo Zbigniew Gutkowski to taki kolorowy ptak, który „trudni się” samotnymi  rejsami dookoła świata. Im dłużej tym lepiej, im bardziej samotnie, tym jeszcze bardziej kocha swój fioletowy statek. O swoich niewiarygodnych przygodach opowie nam podczas programu. My z Karoliną słuchałyśmy go jak zaczarowane. Bo "Gutek" taki jest, jak nie żagluje, to czaruje….