Eurovolley 2017. Stankovic: Trudny rywal, niska temperatura i 60 tys. kibiców

Siatkówka
Eurovolley 2017. Stankovic: Trudny rywal, niska temperatura i 60 tys. kibiców
fot. PAP

Serbowie i Polacy są już gotowi na pierwszy mecz mistrzostw Europy siatkarzy, które w czwartek rozpoczną się w Warszawie. - Czeka na nas trudny rywal, walka z niską temperaturą oraz 60 tys. kibiców na trybunach – powiedział kapitan bałkańskiej ekipy Dragan Stankovic.

Spotkanie otwarcia odbędzie się na PGE Narodowym. Później obie drużyny przeniosą się do Gdańska, gdzie czekają ich jeszcze starcia z Estonią i Finlandią. Impreza odbędzie się ponadto w Szczecinie, Katowicach i Krakowie, gdzie toczyć się będzie też bezpośrednia walka o medale.

 

- Cieszę się, że to już się zaczyna, bo gdyby te przygotowania miały jeszcze trwać, to byłoby złe dla mojego zdrowia. Z Serbią to najważniejszy mecz w naszej grupie i życzyłbym sobie, byśmy zmierzyli się potem jeszcze w finale – powiedział prezes PZPS Jacek Kasprzyk.

 

Obie ekipy są jednak zgodne – naprzeciwko siebie staną dwie wyrównane drużyny, które mają już doświadczenie w dużych turniejach, a także grały już na PGE Narodowym. Trzy lata temu na otwarcie mistrzostw świata było 3:0 dla Polski, a dwa tygodnie później biało-czerwoni zdobyli pierwszy po 40 latach przerwy złoty medal tej imprezy.

 

- Musimy być przygotowani na 60 tys. kibiców, niską temperaturę, i dużą przestrzeń. Mamy za sobą takie doświadczenia, wiemy jak grać na takich obiektach. Rywalizowaliśmy w Warszawie trzy lata temu, a w tym sezonie wystąpiliśmy w Final Six Ligi Światowej w Kurytybie, gdzie też mecze rozgrywane były na boisku piłkarskim – zaznaczył Stankovic.

 

Zapowiedział także, że teraz wiedzą jakie wtedy zostały popełnione błędy i teraz chcą tego uniknąć.

 

- Czy 60 tys. kibiców zrobi na mnie wrażenie? Trzy lata temu nawet nie wiedziałem, że ich jest aż tyle. Nie koncentruję się na tym, co dzieje się wokół mnie, a na tym, co jest na boisku. Widzowie siedzieli dosyć daleko – wrócił do wspomnień kapitan Serbów.

 

Przyjmujący polskiej kadry Michał Kubiak również nie może się już doczekać meczu otwarcia.

 

- Czekamy na niego długo i z niecierpliwością. Oczywiście padały pytania czy nie będzie za zimno, ale przecież obie drużyny będą miały takie same warunki. Na pogodę nie mamy wpływu. Oczywiście chcielibyśmy by było 30 stopni, ale tak pewnie nie będzie i trzeba to zaakceptować – powiedział.

 

Jego zdaniem spotkanie z Serbią jest do wygrania. - Nie widzę u nich potencjału większego niż u nas, zwłaszcza z pomocą kibiców - podkreślił.

 

Zresztą podobnie widzi to trener polskich siatkarzy Ferdinando De Giorgi.

 

- Bardzo dobrze przepracowaliśmy ostatnie siedem tygodni. Zdajemy sobie sprawę z tego, że Serbia to mocny zespół, a mecz będzie bardzo trudny, ale pracowaliśmy długo, wierzymy w nasz zespół i wiemy, na co nas stać – podkreślił włoski szkoleniowiec.

 

Zaznaczył też, że nic nie znaczy, iż ktoś wymienia Polskę w gronie faworytów, bo to trzeba udowodnić na boisku.

 

Dla trenera Serbów Nikoli Grbica pierwszy mecz turnieju jest ważny, ale nie najważniejszy. - Wszyscy mówią o spotkaniu otwarcia, ale on o niczym nie przesądza. Oczywiście zwycięstwo nie tylko daje trzy punkty, ale także mocno buduje morale zespołu, ale nawet jak przegramy, to wcale nie znaczy, że odpadamy z walki o medale. Impreza trwa dalej, a my nadal mamy szanse – podkreślił.

 

On sam wpaja swoim zawodnikom, że każdy mecz jest ważny. Bez względu na to, kto jest po drugiej stronie siatki.

 

- Czy jesteśmy faworytami? Mocna drużyna jest wtedy, gdy potrafi poradzić sobie z presją i stresem. Zobaczymy, czy nam się uda – dodał niegdyś świetny rozgrywający.

 

Grbic nie obawia się, że 60 tys. zebranych na trybunach kibiców będzie dopingować jedynie Polaków. Bo - jak zaznaczył – jeśli zagrają dobrze, uda im się uciszyć stadion.

 

- To zawsze jest świetne wyzwanie – powiedział.

 

Mecz otwarcia odbędzie się o godz. 20.30. Dwie godziny wcześniej rozpocznie się uroczysta ceremonia. Z kolei o 17.30 w Gdańsku dojdzie do pierwszego starcia między Estonią a Finlandią. Turniej zakończy się 3 września.

o.s, PAP
Przejdź na Polsatsport.pl

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze

Przeczytaj koniecznie