Siatkówka

Kubiak: Dałem d...

Aleksandra Szutenberg: Zapowiadaliśmy ten mecz jako deja vu tego, co wydarzyło się trzy lata temu. Piękne otwarcie, kibice dopisali, ale wynik nie ten wymarzony.

 

Jacek Kasprzyk: Zabrakło tego, co chyba jest najbardziej potrzebne kibicom, czyli zwycięstwa. To był dopiero pierwszy mecz. Mógłbym powiedzieć jakieś złe słowa, ale moim zdaniem trenerzy przespali to widowisko. Chyba oni byli najbardziej pogubieni w tym meczu. Trenerzy dostają ode mnie żółtą kartkę.

 

Są kolejne mecze grupowe, tam rywale będą zdecydowanie łatwiejsi.

 

Na pewno mecz z Serbią otwierał bezpośrednią drogę do ćwierćfinału. Mamy następne spotkania. Czasem jest tak, że zwycięstwo rodzi się w ciężkich bólach. Później ono bardziej smakuje. Ale trenerzy muszą przemyśleć swoje decyzje. Mają jeden dzień na zmianę podejścia do tego wszystkiego. Liczymy na drogę po cierniach, ale do finału.

 

Czego Pan sobie życzy na dalszą część turnieju?

 

Przede wszystkim większego spokoju w grze i jakiejś myśli przewodniej, bo w meczu z Serbią jej nie widziałem.

 

Cała rozmowa z Jackiem Kasprzykiem w załączonym materiale.