Konta była jedną z siedmiu zawodniczek, które mogłyby po US Open zepchnąć z fotela liderki rankingu WTA Czeszkę Karolinę Pliskovą. Zaprzepaściła szansę na to już w meczu otwarcia.

Urodzona w Sydney tenisistka była największą nadzieją Brytyjczyków na sukces w Nowym Jorku po tym, jak tuż przed rozpoczęciem turnieju wycofał się z niego wicelider listy ATP Andy Murray.

Konta w lipcu dotarła do półfinału Wimbledonu, a rundę wcześniej zatrzymała się w styczniowym Australian Open. We French Open odpadła w pierwszej rundzie. W dwóch poprzednich edycjach imprezy na Flushing Meadows była w 1/8 finału, co stanowi jej najlepszy wynik w tej imprezie.

78. w rankingu WTA Krunic po raz pierwszy w tym roku, a drugi w karierze pokonała rywalkę z Top10. Jej najlepszym wynikiem w Wielkim Szlemie jest 1/8 finału - dotarła tam trzy lata temu właśnie w Nowym Jorku. Tym razem w drugiej rundzie zmierzy się z reprezentującą Australię Chorwatką Ajlą Tomljanovic.