Zwycięstwo w najbliższym meczu może znacznie przybliżyć biało-czerwonych do gry na mundialu, który w przyszłym roku odbędzie się w Rosji. Podopieczni Adama Nawałki mają wręcz komfortową sytuację w grupie, z sześciu spotkań wygrali pięć i z 16 punktami zdecydowanie prowadzą w tabeli.

Reprezentanci, wspólnie z selekcjonerem, spokojnie wypowiadają się o najbliższym przeciwniku i tonują hurraoptymistyczne nastroje. Dawidziuk przyznał, że jest bardzo właściwe podejście.

- Trzeba umieć konsumować to, co zrobiło się do tej pory. Jest coś takiego, że zwycięstwa usypiają czujność, a porażki mobilizują do analiz, do większej koncentracji i powodują chęć rewanżu. To jest bardzo ważny aspekt, ale sztab szkoleniowy bardzo dobrze sobie radzi. Rozmawiamy o futbolu, w którym dzieją się rzeczy nieprzewidywalne i takie, na które nie mamy wpływu – powiedział były współpracownik Leo Beenhakkera i Waldemara Fornalika w reprezentacji Polski.

W październiku ubiegłego roku Polska pokonała Duńczyków 3:2, choć po trzech golach Roberta Lewandowskiego prowadziła już 3:0. Zdaniem Dawidziuka, rewanż będzie znacznie trudniejszy i te słowa, to nie jest zwykła kurtuazja.

- Duńczycy będą grać z nożem na gardle. To drużyna bardzo dobrze poukładana taktycznie, która potrafi grać do końca i będzie chciała zrewanżować się za porażkę w Warszawie. Grają u siebie, przed swoimi kibicami i naprawdę nie byłbym hurraoptymistą, że wszystko przyjdzie nam łatwo. Natomiast z optymizmem patrzę na końcowy wynik tego meczu – stwierdził.

Jego zdaniem w Kopenhadze najważniejsze może być przygotowanie mentalne, gdyż o inne aspekty nie ma powodu, żeby się martwić.

- Musimy pamiętać, że drużyna przygotowuje się do meczów zarówno od strony mentalnej, jak i taktycznej oraz fizycznej. Kwestie taktyczne i fizyczne są na dobrym poziomie, bo piłkarze nie mają nogach kilkadziesięciu rozegranych spotkań. Niektórzy dopiero co rozpoczęli sezon. Dlatego najważniejsza będzie kwestia nastawienie mentalnego – stwierdził.

Dawidziuk pytany, czy w jego opinii w reprezentacji nie brakuje któregoś z piłkarzy, przyznał, że Nawałka zawsze powoływał zawodników będących w optymalnej formie.

- Wielu kibiców zastanawia się nad Grześkiem Krychowiakiem, który pokazał, że jest ważnym ogniwem tej reprezentacji. Jego absencja nie powinna zaburzyć funkcjonowania tego zespołu. On akurat jest na etapie zmiany klubu, ale też inny zawodnik mógłby być poza kadrą z powodu na przykład kontuzji. Trzeba mieć zaufanie do trenera Nawałki, że powołał tych piłkarzy, którzy w tym momencie najlepiej będą w stanie realizować jego pomysł na grę przeciwko Danii i Kazachstanowi – podsumował trener bramkarzy Lecha Poznań.

Mecz Danii z Polską rozegrany zostanie w piątek o godz.20.45.