- Po raz pierwszy na tym turnieju moja drużyna pokazała prawdziwy charakter. To przesądziło o zwycięstwie. W przegranych meczach z Rosją i Bułgarią mieliśmy okresy dobrej gry, ale potem popełnialiśmy proste błędy. Teraz wszyscy cały czas wierzyliśmy w zwycięstwo, nie poddawaliśmy się. Nie jest łatwo wygrać z Polską, którą wspiera tak wielu kibiców. Spisywaliśmy się naprawdę dobrze. Jedenaście punktów zdobyliśmy blokiem, posłaliśmy sześć asów serwisowych. Chciałbym też podziękować moim współpracownikom, którzy bardzo dobrze rozpracowali polski zespół – powiedział Kovac.

Słowenia w czwartek w ćwierćfinale zmierzy się w Krakowie z Rosją, z którą przegrał w grupowym meczu 0:3, ale w dwóch pierwszych setach była bliska wygranej obejmując prowadzenie 24:22. - To będzie inny mecz, dla mnie najważniejsze jest, abyśmy powtórzyli takie zaangażowanie, jak w spotkaniu z Polską. Musimy się starać w każdym momencie. Tylko wtedy możemy osiągnąć dobry wynik – stwierdził Kovac.