Do końca eliminacji pozostały jeszcze cztery mecze. Polska z 16 punktami jest samotnym liderem grupy E i wydaje się, że tylko kataklizm mógłby odebrać nam awans na rosyjski mundial. Pozostałe ekipy liczące się w walce o prawo gry na MŚ - Dania i Czarnogóra, tracą do Polaków po 6 punktów. Taki wynik byłby niemożliwy do osiągnięcia bez kapitana Biało-Czerwonych - Roberta Lewandowskiego, który rozstrzelał się na dobre, gromadząc już 11 bramek.

Co więcej, reprezentacja Adama Nawałki jest bliska wyśrubowania rekordu wszech czasów. Polacy nie przegrali w meczach o stawkę już od 14 spotkań, a kolejna wygrana będzie przełomowa w całej historii polskiej piłki reprezentacyjnej. - Jesteśmy w bardzo dobrej sytuacji, ale zasłużyliśmy sobie na to ciężką pracą. Siła woli i determinacja naszych zawodników sprawiają, że jesteśmy pewni siebie. Oczywiście szanujemy wszystkich rywali, dlatego przygotowujemy się do meczu z każdym z nich bardzo poważnie - podkreślił selekcjoner Adam Nawałka.

Biało-Czerwoni wystąpią w możliwie najmocniejszym składzie, nie licząc kontuzji Sławomira Peszki (i tak głównie rezerwowego w kadrze) oraz braku mającego dotychczas kłopoty kadrowe Grzegorza Krychowiaka, wypożyczonego niedawno z PSG do West Bromwich Albion. Tymczasem do duńskiej kadry po prawie dwóch latach wraca znany m.in. z gry w Arsenalu Nicklas Bendtner (obecnie w Rosenborgu Trondheim), który zastąpił kontuzjowanego Yussufa Poulsena z RB Lipsk, strzelca jednego z goli w poprzednim meczu obu drużyn.

 

Jesienią ubiegłego roku podopieczni Adama Nawałki wygrali w Warszawie 3:2. Duńczykom marzy się rewanż - w przeciwnym razie praktycznie stracą szansę dogonienia Polaków, a tylko zwycięzca grupy awansuje bezpośrednio na mundial.

Transmisja meczu Dania - Polska w Polsacie i Polsacie Sport od 20:35. Początek studia przedmeczowego od 18:00 w Polsacie Sport. Mecz skomentuje Mateusz Borek i Tomasz Hajto.