Anglicy pokonali Maltę stosunkowo pewnie, bo aż 4:0, lecz wynik nie do końca oddaje cierpienia, jakie musieli przeżywać przez cały mecz. Do 86. minuty było bowiem tylko 1:0 i choć rywale raczej nie zagrażali bramce Joe Harta, to jednak tak niskie prowadzenie nie przynosiło faworytom chluby. Dopiero w samej końcówce nieco zrezygnowani gospodarze odpuścili i przyjęli kolejne ciosy.

Długi momentami na boisku nie działo się nic ciekawego, więc Jake Peachey, jeden z kibiców, postanowił nieco ubarwić to wątpliwej klasy widowisko. Napisał jeszcze w pierwszej połowie na Twitterze, że jeśli jego wpis zbierze 400 "podań dalej", to on... wbiegnie na murawę. Spotkało się to z wielkim entuzjazmem, gdyż bardzo szybko otrzymał on... ponad 10 razy więcej niż, oczekiwał!

Później na bieżąco relacjonował już to, co za chwilę miało się zdarzyć. - Prawie jestem. Próba wtargnięcia na boisko w meczu Malta - Anglia wydarzy się w drugiej połowie - napisał.

Po godzinie gry obiecał też fanom, że cała sytuacja będzie miała miejsce w 69. minucie meczu. Obietnicy dotrzymał: przeskoczył przez barierkę i w ekspresowym tempie znalazł się przy Marcusie Rashfordzie, którego przytulił, później jeszcze obdarzył Harry'ego Kane promiennym uśmiechem, a na koniec pomachał koszulką w kierunku zachwyconych fanów na trybunach. Po chwili został przechwycony przez dwóch stewardów.

Cała sytuacja w załączonym materiale wideo.