Jedyna bramka w tym meczu padła w końcówce. W 83 minucie ładną akcję bokiem boiska przeprowadził Teemu Pukki. Dośrodkował piłkę do grającego w Legii Warszawa Kaspra Hamalainena, lecz jego strzał głową został wybroniony przez bramkarza. Odbił on piłkę jednak na tyle niefortunnie, że trafiła ponownie pod nogi Pukki, a ten spokojnie wpakował ją do siatki.

 

Finlandia w dotychczasowych rozgrywkach odnotowała tylko dwa zwycięstwa i jeden remis. Pozostałe potyczki zakończyły się porażkami drużyny ze Skandynawii, co plasuje ją na przedostatnim miejscu. Jeszcze gorzej radzi sobie Kosowo. W ośmiu meczach zremisowało tylko raz, i ma na swoim koncie tylko jeden punkt.

Wtorkowy mecz co prawda dał Finlandii trzy punkty, lecz wynik ten nie wpłynął w żaden sposób na tabelę grupy I.

W swoich następnych meczach Kosowo zmierzy się z Ukrainą, a na drodze Finów staną Chorwaci.

Kosowo - Finlandia 0:1 (0:0)

Bramka: Pukki 83

Żółte kartki: Berisha B., Berisha V., Jashanica - Lod, Granlund, Sparv  

Kosowo: Ujkani, Jashanica, Paqarada (Muriqi), Rrahmani, Vojvoda, Alushi, Berisha B. (Zeneli), Berisha V., Kryeziu, Rashica (Halimi), Nuhiu

Finlandia: Hradecky, Arajuuri, Arkivuo (Pirinen), Granlund, Vaeisaenen, Haemaelaeinen, Jensen (Skrabb), Lam, Lod (Tuominen), Sparv, Pukki