Bohaterem meczu był Mark Uth, który z zimną krwią wykorzystał błędy obrońców Bayernu Monachium. W 27. minucie Andrej Kramarić szybko wznowił grę wyrzutem z autu. Uth wpadł w pole karne i pokonał Manuela Neuera strzałem w krótki róg. W 51. minucie goście znów zapomnieli o 26-latku. Tym razem Steven Zuber zagrał na jedenasty metr do Utha i było 2:0! Mimo dwóch bramek na koncie, Niemiec może mówić o pechu, bo opuścił boisko na kwadrans przed końcem z powodu kontuzji.

 

Lewandowski i spółka robili wszystko, by strzelić chociaż honorowego gola, jednak tego dnia nie sprzyjało im szczęście. Chociaż oddali ponad dwadzieścia strzałów na bramkę Olivera Baumanna, to ten ani razu nie skapitulował. Swoje szanse miał także "Lewy". Najbliżej strzelenia gola był w 7. minucie, kiedy piłka po jego uderzeniu otarła się od poprzeczkę.

 

Lewandowski rozegrał całe spotkanie, natomiast Polanski wszedł w 63. minucie, zastępując Dennisa Geigera.

 

TSG 1899 Hoffenheim pozostaje jedną z trzech niepokonanych drużyn. Smaku porażki nie zaznały także Borussia Dortmund i Hannover 96.

 

TSG 1899 Hoffenheim - Bayern Monachium 2:0 (1:0)

Bramki: Mark Uth 27, 51