63-letni szkoleniowiec zadebiutuje w nowej roli podczas czwartkowego meczu w Chorzowie z GKS Tychy. Rocha był trenerem Warzychy w Panathinaikosie, kiedy ten zespół dotarł do półfinału Ligi Mistrzów w 1996 roku. Prezes Ruchu Janusz Paterman przyznał, że zastanawiał się wraz z Warzychą na „planem B”, w związku ze słabymi wynikami drużyny.

- Długo rozmawialiśmy, kandydaturę wymyślił Krzysztof i postanowiliśmy złożyć propozycję trenerowi, którego chyba nie trzeba przedstawiać, z racji bogatego CV. Oczywiste, że nie przyjechał tu dla pieniędzy, zaważyły inne czynniki, znajomość z Warzychą. Zna nasze wszystkie problemy, nie tylko sportowe, widać, że lubi wyzwania – wyjaśnił Paterman.

Mający też greckie obywatelstwo Rocha zaznaczył, że podjęcie decyzji o przyjeździe do Chorzowa nie było trudne.

- Wiele lat współpracowałem z Krzysztofem. Nie wahałem się absolutnie. Chcę pomóc znaleźć lepsze jutro dla drużyny. Znam trudną sytuację, w jakiej się znalazła. Ale w futbolu nie ma strat nie do odrobienia, wszystko da się zrobić. Najważniejsza jest harmonijna współpraca wszystkich ludzi w klubie – dodał Rocha, który podpisał roczny kontrakt.

W 2005 poprowadził na chorzowskim stadionie Panathinaikos w benefisowym meczu Warzychy.

- Pamiętam atmosferę, pełne trybuny, ale to było tylko towarzyskie spotkanie - wspominał.

Argentyńczyk przyznał, że widział ostatnie cztery ligowe mecze „Niebieskich”, sporo oglądał też ich gry w internecie.

Swojego nowego szefa chwalił Warzycha.

- Juan potrafił ze średnim zespołem dotrzeć do półfinału LM. Mam do niego zaufanie. Jest ostrym, wymagającym szkoleniowcem – stwierdził „Gucio”.

Rocha ujawnił, że mimo propozycji z innych klubów po wywalczeniu półfinału LM z Grekami nie odszedł z Aten, bo chciał osiągnąć z tym klubem więcej.

- Jestem romantykiem, przeszedłem w Panathinaikosie wszystkie szczeble trenerskie przez 28 lat – wyjaśnił Argentyńczyk, który w ostatnich latach prowadził własną akademię piłkarską w Grecji.

Rocha jako piłkarz występował w argentyńskich klubach Newell's Old Boys i Boca Juniors Buenos Aires, kolumbijskim Atletico Junior oraz przez dziewięć lat w Panathinaikosie Ateny. Jest trzykrotnym reprezentantem Argentyny, mistrzem tego kraju i dwukrotnym mistrzem Grecji.

Po zakończeniu kariery piłkarskiej został trenerem. Największe sukcesy odnosił z Panathinaikosem. Dwukrotnie poprowadził ten klub do mistrzostwa Grecji (1995, 1996), zdobył z nim dwa krajowe puchary (1994, 1995) i w roku 1994 Superpuchar Grecji. W sezonie 1995/96 doprowadził Panathinaikos do półfinału Ligi Mistrzów.

Warzycha, były gracz Ruchu i Panathinaikosu (także za czasów Rochy), został szkoleniowcem chorzowian w kwietniu. Zastąpił Waldemara Fornalika, który zrezygnował po zakończeniu sezonu zasadniczego ekstraklasy.

W czerwcu "Niebiescy" spadli z ekstraklasy po raz czwarty w historii, a nowy sezon drużyna zaczęła z pięcioma ujemnymi punktami na skutek naruszenia wymogów licencyjnych.

Ruch w siedmiu kolejkach pierwszej ligi wygrał raz, przegrał sześć spotkań i zajmuje ostatnie miejsce w tabeli z dwoma ujemnymi punktami.