Piłka nożna

Futsal: Węgry - Polska. Transmisja w Polsacie...

Jak oceniasz wyniki losowania?

 

Marcin Mikołajewicz: Na tym etapie nie ma już słabych drużyn i obojętnie na kogo byśmy trafili to i tak czekałyby nas dwa ciężkie mecze. Na pewno najsilniejsza z tych ekip była Chorwacja. Trafiliśmy na reprezentację Węgier i czy to było szczęśliwe losowanie to dowiemy się 26 września po rewanżowym meczu w Koszalinie.

 

Wcześniej jednak czeka was spotkanie w Miszkolcu. Jakie są ich mocne strony, a w jakim elemencie będziecie upatrywali swojej szansy.

 

Reprezentacja Węgier to bardzo solidny zespół, który już wcześniej grywał na wielkich imprezach. My na taką szansę czekamy już szesnaście lat. Mają w swoich szeregach indywidualności. Ich najlepsi zawodnicy grają w topowych klubach europejskich. My też mamy naprawdę dobry zespół i głęboko wierzę, że tym razem będziemy górą i pojedziemy na upragnione dla chyba całego polskiego futsalu finały Mistrzostw Europy w Słowenii.

 

Pierwszy mecz w Miszkolcu, a rewanż w Koszalinie. To może mieć znaczenie dla tego dwumeczu?

 

Myślę że to bardzo dobrze, że gramy drugi mecz u siebie. Wiemy, że w Miszkolcu czeka nas nie tylko walka z trudnym rywalem, ale także z ich fanatycznymi kibicami. Byłoby trudniej grać drugi, decydujące spotkanie na wyjeździe. Jedziemy tam po zwycięstwo i z takim nastawieniem wyjdziemy na parkiet. Mecz rewanżowy jest w Koszalinie i mam nadzieję, że publiczność która jest tam świetna razem z nami będzie miała okazje świętować awans.

 

Jak wyglądały przygotowania do tego dwumeczu?

 

Czas na analizę gry reprezentacji Węgier tak naprawdę mieliśmy dopiero podczas ostatniego zgrupowania w Nowym Sączu. Byliśmy tu od piątku i całą naszą uwagę skupialiśmy już tylko i wyłącznie na poprawie naszej gry. Był też czas na analizę mocnych i słabszych punktów naszego przeciwnika.

 

Czym będziecie starali się zaskoczyć Węgrów?

 

Czujemy się mocni w pressingu na rywala i mocnym ataku na zawodnika z piłką. Uważam, że jeśli zrealizujemy wszystkie założenia naszych trenerów to za dwa tygodnie będziemy się wspólnie radować z faktu, że polski futsal ponownie zagości na wielkiej imprezie.