Na  odpowiedź kto wygra, musimy poczekać do sobotniej nocy w dawno wyprzedanej do ostatniego miejsca „T-Mobile Arena”, ale pobawić statystyką można się już teraz...

Gołowkin i Alvarez: tylko statystyka

- Przeciętna liczba wyprowadzanych ciosów (w rundzie) Alvarez 42.2, Gołowkin: 65.4. Ciosy trafione: Alvarez: 15, Gołowkin 26,2
- Wyprowadzany lewy prosty (w rundzie) Alvarez: 18.7, Gołowkin: 31.1. Ciosy trafione: Alvarez 4.2, Gołowkin: 10.6
- Wyprowadzane ciosy mocne (w rundzie) Alvarez: 23.5, Gołowkin 34.3. Ciosy trafione: Alvarez 10.8, Gołowkin: 15.6

Gołowkin: starszy ale gorszy?

Krytycy twierdzą, że czasem jeszcze nikt nie wygrał i to widać w ostatnich walkach, mającego za sobą jako profesjonalista i amator aż 387 walk Kazacha. W ostatnich dwóch walkach (przeciwko Danielowi Jacobsowi i Kellowi Brookowi), liczba ciosów zadawanych w rundzie  przez GGG spadła dramatycznie – z 68.6 do 54. Podobnie było z jego najsilniejszą bronią – ciosami mocnymi. Przed walkami z Jacobsem i Brookiem, w jedenastu pojedynkach Gienadij zadawał minimum 26 takich ciosów w rundzie. W dwóch ostatnich – aż o dziesięć mniej. Gorzej jest także w obronie, bo Jacobs i Brook trafiali GGG z ponad 38-procentową skutecznością, zaś rywale Gienadija przed dwoma ostatnimi walkami, byli aż pięć procent gorsi. Canelo w liczbie zadawanych ciosów mocnych ma tylko trzy mniej na rundę niż GGG, ale mistrz nokautu z Kazachstanu ciągle dominuje w statystyce tak ważnych lewych prostych – dziewięć więcej od Alvareza.

Canelo lubi agresorów

Saul Alvarez nie lubi szermierki na pięści, co widać było wyraźnie w walkach z Floydem Mayweatherem Jr, Erislandy Larą, Miguelem Cotto, a nawet Austinem Troutem czy Amirem Khanem. Canelo zadawał przeciwko nim dziesięć mniej ciosów na rundę, wyprowadzając tylko dwa lewe proste. Z agresorami (jak Alfredo Angulo czy James Kirkland), celność ciosów Canelo było widać jak na dłoni: prawie 50 ciosów na rundę, dwa razy większa skuteczność i fenomenalna precyzja: celu dochodziło 53 procent silnych ciosów i aż 34 procent lewych prostych!

Kto wygra w Las Vegas?

Gołowkin po dwunastu rundach na punkty! Dlaczego? Gołowkin ma znakomitą, choć niedocenianą pracę nóg, „zamykając” przestrzeń na ringu tak szybko, że rywal, zanim się zorientuje, nie ma gdzie uciekać. Alvarez był i jest pod tym względem tylko przeciętnym pięściarzem.  Powód numer 2: choć przeciętnie liczba zadawanych przez GGG uderzeń spadła, to Gołowkin ciągle jest w stanie pokazać rundy, w których wyprowadza 60, a nawet więcej ciosów (71, 60, 65 i 67 w rundzie 4, 8, 9 i 12 przeciwko Jacobsowi). Canelo nie ma takich rund – czuje się komfortowo, zadając ciosy tylko wtedy, kiedy ma czas je przygotować.  Gołowkin zmusi Alvareza do pracy cięższej – i dłuższej - niż Meksykanin walczył od lat, a może w życiu. To może to być bardziej walka pięściarska, niż wymiana brutalnych ciosów na wyniszczenie niż przeciętny kibic może przypuszczać...