Wszystko zaczęło się od ładnego przerzutu, piłkę przyjął Žarko Udovicic, zagrał do Tomasza Nowaka. Ten podał do Wojciecha Łuczaka, który przepuścił futbolówkę. Dopadł do niej Mularczyk, ale w sytuacji sam na sam okazał się gorszy od bramkarza gości. Piłka jednak odbiła się tak niefortunnie, że trafiła do Wrzesińskiego. On  próbował... kolanem wpakować ją do siatki rywali, ale minimalnie chybił.

Cała sytuacja w załączonym materiale wideo.