Prezes PZPS podkreślił, że w polskiej reprezentacji powinno odważniej stawiać się na młodych zawodników. - W sporcie zawsze należy walczyć o wygraną, bez względu na to, czy ma się zespół w trakcie przebudowy, czy już ukształtowany. W Polsce, gdzie siatkówka jest tak popularnym sportem, presja wyniku będzie zawsze duża. Mamy obecnie bardzo młodą reprezentację, chyba jedną z najmłodszych w szerokiej światowej czołówce. Mimo to uważam, że trenerzy kadry nie dość odważnie wprowadzają kolejnych młodych zawodników, którzy już teraz mają „papiery na duże granie”. Były okazje i czas by to sprawdzić. W porządku, otrzymali je Bartłomiej Lemański, który nie zawiódł, oraz Łukasz Kaczmarek, który według statystyk był najlepszym zawodnikiem tej drużyny, choć nie był nadmiernie „eksploatowany” w tym sezonie. Te wybory w jakimś stopniu bronią sztab szkoleniowy - zaznaczył w rozmowie ze sportowymifaktami.wp.pl Kasprzyk.

Szef Polskiego Związku Piłki Siatkowej zdradził, że nawiązując współpracę z De Giorgim, od początku wiedział jaki schemat budowania zespołu ma Włoch. - Już na etapie wyłania selekcjonera i starcie pracy trenera określiliśmy, że nas interesują długofalowe efekty. Selekcjoner zdecydował, że oprze drużynę na doświadczonych graczach, a ci młodsi zaczęli się pojawiać nieco częściej w trakcie sezonu, kiedy okazało się, że starsi mają kłopot z równą dyspozycją. Forma zawodników to kolejna istotna kwestia, bo gdyby nasi siatkarze grali dobrze, nie rozmawialibyśmy o tym, na kogo trener powinien był stawiać. Tymczasem nasi siatkarze gaśli z meczu na mecz. Jeśli fizycznie byli bardzo dobrze przygotowani, to chyba coś było nie tak od strony mentalnej. Nie tworzyli monolitu, nie wyglądali na boisku tak, jakby stosowali zasadę muszkieterów: "jeden za wszystkich, wszyscy za jednego" - zauważa zwierzchnik De Giorgiego.

Kasprzyk ujawnił czego dotyczyć będzie czwartkowe spotkanie. - W czwartek będziemy z trenerem rozmawiać. Będą przedstawiciele wydziałów szkolenia i trenerskiego. Potem wydziały spotkają się w pełnych składach i przeanalizują komplet raportów oraz efekt rozmów z selekcjonerem, a szczególnie jego wizję pracy w kolejnych sezonach. Niewykluczone, że w międzyczasie odbędą się kolejne rozmowy z trenerem i merytoryczne konsultacje. 20 września zapoznamy się z wnioskami wydziałów podczas posiedzenia zarządu. Wówczas będziemy musieli się bardzo poważnie zastanowić, jaką obrać drogę. Wtedy decyzje mogą zapaść, ale nie muszą. Zarząd możemy zwołać w każdej chwili i jeśli nie zdecydujemy teraz, zrobimy to pewnie podczas kolejnego posiedzenia, na którego zwołanie potrzebujemy dwóch tygodni. Istotnym będzie też, czy w styczniu będziemy musieli grać kwalifikacje do mistrzostw Europy 2019, bo przecież w tych zajęliśmy dopiero 10. miejsce - stwierdził prezes PZPS.