W planie obrad zarządu, które zaczęły się w południe, było kilkanaście punktów, a omówienie losów De Giorgiego zaplanowano jako jeden z ostatnich w programie.

 

De Giorgi pojawił się w siedzibie związku kilka minut przed godz. 15. Wchodząc do budynku, wyglądał na nieco przygnębionego, ale czekającą w środku małą grupkę dziennikarzy zapewnił, że jest spokojny.

 

Włoch spotkał się z władzami PZPS 14 września i wówczas przedstawił analizę porażki w ME, w których biało-czerwoni występowali w roli gospodarza. Wówczas sprawozdanie złożyli też trener przygotowania fizycznego, sztab medyczny oraz pracujący z kadrą psycholog. Na tej podstawie wydziały szkolenia i trenerski miały sformułować wnioski, które przedstawią zarządowi na rozpoczętym przed chwilą spotkaniu. Ten ma dokonać oceny sezonu i ewentualnie podjąć decyzje personalne dotyczące sztabu szkoleniowego.

 

Słynący z dyscypliny De Giorgi został wybrany na szkoleniowca biało-czerwonych 20 grudnia. W prowadzeniu drużyny postawił na model mieszanki młodych zawodników z doświadczonymi. Polacy nie zdołali awansować do Final Six Ligi Światowej, a w docelowej imprezie na ten sezon - ME - przegrali w barażu o ćwierćfinał ze Słowenią 0:3.