W piątek odbyły się ostatnie wyścigi przed sobotnią rywalizacją z udziałem dziesięciu najlepszych zawodniczek i zawodników, punktowaną podwójnie. Według prognoz meteorologicznych wiatr miał być silniejszy niż w czwartek. I faktycznie, początek dnia zapowiadał się obiecująco. Okazało się jednak, że radość gospodarzy i uczestników była przedwczesna. Wiatr dość szybko "uciekł".

 

Powrócił po blisko dwóch godzinach, ale był niestabilny zarówno w sile, jak i kierunku. Organizatorzy regat zdołali przeprowadzić dla mężczyzn tylko dwa wyścigi, a dla kobiet zaledwie jeden. W generalnie słabowiatrowych warunkach najlepiej radzili sobie zawodnicy niskiego wzrostu i jak najmniej ważący. Taka pogoda była "wodą na młyn" Azjatów, stąd też miejsca 1-4 zajmują Chinki, natomiast w czołowej dziesiątce mężczyzn jest trzech ich rodaków z Bing Ye na pozycji lidera.

 

Po raz pierwszy od "niepamiętnych lat" - jak to określił prezes Polskiego Związku Żeglarskiego Tomasz Chamera - w wyścigu medalowym nie będzie żadnego reprezentanta kraju. Myszka (AZS AWFiS Gdańsk) plasuje się na 14. miejscu, wicemistrz Polski Paweł Tarnowski (SKŻ Ergo Hestia Sopot) na 17., mistrz Radosław Furmański (DKŻ Dobrzyń nad Wisłą) na 21., Marcin Urbanowicz (SKŻ Ergo Hestia Sopot) na 28., a Maciej Kluszczyński (DKŻ Dobrzyń nad Wisłą) na 41.

 

Mistrzyni Europy Klepacka (Legia Warszawa) po piątkowym wyścigu spadła z trzeciej lokaty na piątą, ale do trzeciej w klasyfikacji Yunxiu Lu traci pięć punktów, zaś do drugiej Hongmei Shi sześć, co oznacza, że ma jeszcze szansę nawet na srebrny medal. Będąca także w złotej grupie Kamila Smektała (YKP Warszawa) klasyfikowana jest na 15. miejscu.

 

Sobota to ostatni dzień regat. W mistrzostwach rywalizuje 102 zawodników z 31 krajów i 66 zawodniczek z 25 państw.