Siatkówka

Gospodynie za mocne! Polskie siatkarki...

Po meczu siatkarek Azerbejdżan - Polska (3:0) w mistrzostwach Europy powiedzieli:

 

Jacek Nawrocki (trener reprezentacji Polski): "Nie zaczęliśmy źle tego spotkania, do pierwszej przerwy technicznej nie wyglądaliśmy najgorzej. Potem nie mogliśmy zatrzymać Poliny Rahimowej, Natalii Mammadowej, a Ksenia Pozniak też wykonała dobrą robotę. Z takim przeciwnikiem jak Azerbejdżan, musisz podjąć ryzyko na zagrywce i być trochę szalonym w ataku. Moje dziewczyny nie za często mają okazję zmierzyć się z zagrywką z wyskoku, kiedy piłka leci z prędkością 100 km/h, a nawet szybciej, jak to miało miejsce w drugim secie. Mieliśmy swoją szansę w trzecim secie, ale niestety, zabrakło nam tego szaleństwa".

 

Polina Rahimowa (atakująca reprezentacji Azerbejdżanu): "Zagraliśmy bardzo dobre i emocjonujące spotkanie. Czasami wydawało mi się, że nasz zespół fruwał na boisku. Trzeci set był bardzo wyrównany, ale walczyłyśmy do końca i zasłużyłyśmy na to zwycięstwo. Polki mają bardzo dobry blok, my świetnie spisywałyśmy się w obronie i starałyśmy się wykorzystywać nasze szanse w ataku".

 

Martyna Grajber (przyjmująca reprezentacji Polski): "W pierwszych dwóch setach nie pokazałyśmy naszej gry. Malwina Smarzek próbowała nas pociągnąć, ale my nie byłyśmy w stanie do niej dołączyć. Kiedy w końcu każda z nas pokazała swoje możliwości w trzecim secie, mecz był wyrównany. Gdyby ostatnia decyzja sędziów była inna, to spotkanie mogłoby się potoczyć jeszcze w innym kierunku, a wówczas większa presja spoczywałaby na zawodniczkach Azerbejdżanu. My po raz pierwszy zmierzyłyśmy się z drużyną ze skrzydłowymi mierzącymi dwa metry. Wiemy, co w takich sytuacjach zrobić na boisku, ale to jest tylko czysta teoria, jeśli nie masz okazji spotykać się z takim rywalem. Choć w trzeciej partii radziłyśmy sobie całkiem nieźle.