Spory wpływ na tak niską pozycję w tabeli w minionym sezonie miało odejście pod koniec rozgrywek do Stelmetu Zielona Góra czołowego strzelca Filipa Matczaka. W przerwie letniej pożegnano kilku innych zawodników, którzy nie decydowali jednak o obliczu drużyny.

 

Do TBV Startu Lublin przeszli Wojciech Czerlonko i Roman Szymański, z Asseco rozstał się także Łukasz Frąckiewicz. W klubie zostali wszyscy czołowi zawodnicy, a doszło trzech nowych koszykarzy - mierzący 208 cm wzrostu 19-letni Bartłomiej Pietras, który ostatnio występował w młodzieżowym zespole Estudiantes Madryt, wyższy o centymetr i starszy o sześć lat Dariusz Wyka z Miasta Szkła Krosno oraz rzucający obrońca Jakub Garbacz z Kinga Szczecin.

 

Atutem Asseco ma być nie tylko zgranie, ale także przygotowanie atletyczne i motoryczne, za które odpowiada najstarszy zawodnik zespołu, 36-letni Piotr Szczotka.

 

„Konsekwentnie, bo już czwarty sezon, stawiamy na rozwój rodzimych koszykarzy, którzy systematycznie nabierają doświadczenia i stopniowo powinni odgrywać coraz ważniejszą rolę w drużynie. Cały czas do pierwszego składu dołączamy młodych zawodników i liczymy, że u boku starszych kolegów zrobią oni szybki postęp. Taki chociażby, jaki stał się ostatnio udziałem Karola Kamińskiego” - powiedział Wierzbicki.

 

Podobnie jak w poprzednim sezonie Asseco będzie, jako jedyna drużyna, rywalizowało w ekstraklasie w krajowym składzie. „Tylko w przypadku odejścia Krzysztofa Szubargi rozważaliśmy możliwość zakontraktowania na jego miejsce zagranicznego rozgrywającego. Nasz najlepszy strzelec, podobnie zresztą jak Marcel Ponitka, przedłużył z nami kontrakt o dwa lata i nie ma tematu” - dodał.

 

Trener Przemysław Frasunkiewicz, który drugi rok prowadzi Asseco, dokonał jednak kilku przetasowań w drużynie – poprzez obniżenie niektórym zawodnikom pozycji, podwyższył skład. Przemysław Żołnierewicz, który do tej pory występował jako skrzydłowy, ma grać jako rzucający obrońca, natomiast na zwolnione przez niego miejsce przejdzie operujący wcześniej bliżej kosza Filip Put.

 

W poprzednim sezonie gdynianie uplasowali się na 13. pozycji, ale teraz ich aspiracje sięgają czołowej ósemki.

 

„Zamierzamy znaleźć się w play off. Uważam, że mamy lepszy i bardziej wyrównany skład niż w minionych rozgrywkach. Wzmocniliśmy się zwłaszcza pod koszem. Dysponujemy silną pierwszą piątkę, jednak liczymy nie tylko na podstawowych zawodników, ale także na zmienników, którzy jak zwykle będą mieli sporo okazji do grania” - zapewnił Wierzbicki.

 

Skład Asseco Gdynia:

rozgrywający i rzucający: Jakub Garbacz, Bartosz Jankowski, Karol Kamiński, Mariusz Konopatzki, Miłosz Korolczuk, Marcel Ponitka, Filip Stryjewski, Krzysztof Szubarga, Przemysław Żołnierewicz

skrzydłowi: Michał Kołodziej, Filip Put, Piotr Szczotka - kapitan drużyny

środkowi: Mateusz Itrich, Bartłomiej Pietras, Mikołaj Witliński, Dariusz Wyka

trener: Przemysław Frasunkiewicz

Budżet: 2,2 mln.