Obie drużyny spotkały się już w fazie grupowej turnieju i wówczas lepsze okazały się Rosjanki. Podopieczne Władimira Kuziutkina wygrały 3:1 i z tego względu to one mogły być rozpatrywane jako faworytki rewanżowego spotkania.

Rozpoczęło się ono od wyrównanej gry obu zespołów. W pierwszym secie rozgorzała walka punkt za punkt i żadnej z drużyn nie udało się odskoczyć od rywalek. W rezultacie konieczna była gra na przewagi, a wojnę nerwów ostatecznie wygrały Turczynki, kończąc partię rezultatem 27:25.

Drugi set był już popisem siły zespołu, który w fazie play off wyeliminował reprezentację Polski. Przy wyniku 12:10 asem serwisowym popisała się Meryem Boz i rozpoczęła tym samym serię punktów dla swojego zespołu. Dużym kunsztem popisała się libero Merve Dalbeler, najpierw dokładnie wystawiając piłkę jednej z atakujących, a następnie ofiarnie broniąc kontrę Rosjanek, które w drugiej partii wywalczyły zaledwie 18 punktów.

Trzecia część gry do złudzenia przypominała drugą, bowiem po początkowej wyrównanej walce na prowadzenie wyszły Turczynki i to za sprawą kolejnej świetnej serii. Przy stanie 12:10 dla Rosjanek zdobyły bowiem osiem punktów z rzędu i wybiły rywalkom marzenia o półfinale.

Rosja - Turcja 0:3 (25:27, 18:25, 20:25)