Pierwszy gol dla PSG padł już w piątej minucie, kiedy kapitalnym strzałem z rzutu wolnego popisał się Neymar. Brazylijczyk podszedł do piłki ustawionej na około 35. metrze, nadał jej niesamowitą rotację i posłał ją w samo okienko bramki Bordeaux.

Przy drugiej bramce Neymar asystował Cavaniemu, trzecią zdobył Thomas Meunier, a kolejne trafienie dla PSG padło z rzutu karnego, ale zamiast Cavaniego, do piłki podszedł... Neymar. Urugwajczyk nie wyglądał jednak na specjalnie sfrustrowanego. Dwa ostatnie gole dla paryżan to dzieło autorstwa duetu Julian Draxler-Kylian Mbappe - panowie wzajemnie sobie asystowali.

Jeśli idzie o Bordeaux, 56 minut na boisku w barwach gości spędził Igor Lewczuk, który w 34. minucie zastąpił Youssoufa Sabaly'ego. Dla Polaka był to pierwszy występ w tym sezonie Ligue 1, ale na pewno nie zaliczy go do udanych.

Bordeaux stać było tylko na dwa trafienia - w 31. minucie piłkę do siatki skierował Younousse Sankhare, a w 90. minucie wynik spotkania z rzutu karnego ustalił Malcom.

Paris Saint-Germain - Girondins Bordeaux 6:2 (5:1)
Bramki: Neymar 5, 40 (kar.), Cavani 12, Meunier 21, Draxler 45, Mbappe 58 - Sankhare 31, Malcom 90 (kar.)