Słowacja - Polska 20:29 (9:13)

Polska: Weronika Gawlik, Adrianna Płaczek – Karolina Kudłacz-Gloc 7, Monika Kobylińska 6, Kinga Grzyb 5, Joanna Szarawaga 4, Joanna Drabik 2, Aneta Łabuda 1, Romana Roszak 1, Sylwia Lisewska 1, Daria Zawistowska 1, Kinga Achruk 1, Ewa Urtnowska, Katarzyna Janiszewska, Monika Michałów, Joanna Kozłowska.

Najwięcej bramek dla Słowacji: Lydia Jakubisova 5, Monika Rajnohova 4, Maria Holesva 3.

Sędziowały: Marija IIeva, Silvana Karbeska (obie Macedonia).

Po minimalnej porażce Słowaczek na wyjeździe z faworytem grupy Czarnogórą 23:24 w inauguracyjnej kolejce, z niepokojem oczekiwano na mecz w Nitrze. Tymczasem Polki całkowicie panowały nad wydarzeniami na boisku. Były zespołem zdecydowanie lepszym i co cieszyło kibiców i szkoleniowców - grającym niezwykle efektownie. Błędy też się zdarzały, ale nieporównywalnie rzadziej niż ekipie gospodarzy.

Słowaczki tylko na początku na krótko obejmowały prowadzenie, potem uwidoczniła się przewaga podopiecznych trenera Leszka Krowickiego, których grą umiejętnie kierowały Karolina Kudłacz-Gloc i Kinga Achruk. Obie ściągały na siebie uwagę defensywy rywalek, która nie radziła sobie z ich urozmaiconymi akcjami. W bramce przez cały mecz znakomicie spisywała się Adrianna Płaczek. Po dziesięciu minutach Polki wygrywały 6:3, a po kwadransie 7:4.

Od stanu 10:7 dla Polski nastąpił ośmiominutowy okres przestoju na boisku, bowiem żadnej ze stron nie udało się zdobyć w tym czasie gola. Dopiero Kudłacz-Gloc odczarowała słowacką bramkę i zaliczyła trafienie w 28. minucie, gdy biało-czerwone grały w osłabieniu.

Prawdziwy pogrom gospodarzy zaczął się jednak w drugiej połowie, która rozpoczęła dwoma trafieniami Monika Kobylińska. Kudłacz-Gloc raz po raz popisywała się udanymi rzutami z najróżniejszych pozycji. Polki były szybsze i ambitnie walczyły o każdą odbitą piłkę, z których większość padała ich łupem. Słowaczki zaskakująco wolno wracały do obrony, co też skrzętnie wykorzystywały przeciwniczki.

Największą przewagę drużyna gości uzyskała w 57. minucie, kiedy było już 29:17, ale w końcówce Słowaczkom udało się nieco zmniejszyć rozmiary porażki.

Polki teraz skupią się na przygotowaniach do grudniowych mistrzostw świata w Niemczech. Do rywalizacji w eliminacjach ME 2018 powrócą pod koniec marca dwoma meczami z Czarnogórą.