Muguruza spędziła w poniedziałek na korcie 39 minut, popełniając wiele niewymuszonych błędów. Przy stanie 6:1, 2:0 dla rywalki wezwała do siebie fizjoterapeutkę, a po chwili przerwała spotkanie.

- To była trudna sytuacja. Złapałam jakiegoś wirusa w ubiegłym tygodniu w Wuhan i dlatego nie byłam w stanie grać. Łatwo jest pomyśleć nie wychodź na kort. Chciałam jednak dać sobie ostatnią szansę, pojawić się na polu gry, odbić parę piłek i zobaczyć, jak się czuję oraz spróbować odwrócić sytuację. Nie chcę się poddawać zanim turniej się zacznie - tłumaczyła Hiszpanka.

Był to jej trzeci występ jako pierwszej rakiety świata. W Tokio dotarła do półfinału, a w Wuhan odpadła rundę wcześniej. Na siedem meczów w tej roli wygrała cztery. Po raz piąty w tym sezonie skreczowała.

Strycova w kolejnej rundzie zmierzy się z Niemką Julią Goerges.

Wcześniej w poniedziałek problemy zdrowotne dały się we znaki także Magdzie Linette. Poznanianka, która do głównej drabinki dostała się z kwalifikacji, skreczowała z powodu kontuzji po przegraniu w meczu otwarcia pierwszego seta z Rosjanką Jeleną Wiesniną 0:6.

W stolicy Chin tytułu wywalczonego przed rokiem broni Agnieszka Radwańska. W niedzielę w pierwszej rundzie pokonała niemiecką kwalifikantkę Carinę Witthoeft 7:5, 6:3. Jej następna rywalka będzie reprezentantka gospodarzy Shuai Zhang.