Ivic kontuzji kolana doznał w ostatnim meczu Ligi Mistrzów z Celje Pivovarną Lasko. Uraz okazał się poważny w skutkach. Konieczna była operacja. Chorwat przejdzie ją w środę w klinice w Zagrzebiu. Dopiero po zabiegu okaże się jak długo będzie pauzował. Jednak przy tego typu kontuzjach, najbardziej optymistyczny wariant to przerwa w treningach około sześciu tygodni.

Po kontuzji Ivica, w kieleckim klubie pozostało tylko dwóch bramkarzy - Sławomir Szmal i niespełna 16-letni Miłosz Wałach. Początkowo w klubie zastanawiano się nad zakontraktowaniem na kilka miesięcy kolejnego zawodnika na tę pozycję. - Mamy listę kandydatów. Decyzji jeszcze nie podjęliśmy, bo potrzebujemy zawodnika na krótki okres, a kogoś takiego trudno zakontraktować. Być może zdecydujemy się grać samym Sławkiem, bo mocno w niego wierzymy – powiedział prezes PGE VIVE Kielce Bertus Servaas, zaznaczając jednak, że nie rozmawiał jeszcze o całej sprawie z Dujszebajewem.

Pytany o to szkoleniowiec VIVE odparł jednak stanowczo. - Filipa czeka około sześciu tygodni przerwy. Doszliśmy do wniosku, że Sławek Szmal taki okres wytrzyma. Gdyby uraz Chorwata był poważniejszy, to wtedy na pewno szukalibyśmy kogoś, ale w takiej sytuacji nie podejmujemy żadnych działań – podkreślił kirgiski szkoleniowiec.

Kontuzja Ivica to nie jedyny problem kadrowy kieleckiej drużyny przed niedzielnym meczem Ligi Mistrzów z niemieckim Flensburgiem. Z urazem stopy zmaga się bowiem Dean Bombac. Słoweńskiego rozgrywającego czeka trzy, cztery tygodni przerwy w treningach.