Energa po dotkliwej porażce w derbowym meczu z Artego w Bydgoszczy chciała na własnym parkiecie zaprezentować zdecydowanie lepszą koszykówkę. To udawało się w pierwszej połowie, którą podopieczne trenera Algirdasa Paulauskasa wygrały 34:29. Przestój nastąpił w trzecich dziesięciu minutach przegranych przez torunianki 5:15. Do ostatnich sekund miały jednak szansę na końcowy triumf, źle rozegrały jednak ostatnią akcję.

 

- Nie sądzę, że ostatnia akcja zadecydowała o wyniku, a przede wszystkim przebieg całej drugiej połowy. Brak konsekwencji w ataku, błędy w obronie - to zdecydowało. Spotkanie możemy jednak zaliczyć do dość udanych. Walczyłyśmy, byłyśmy agresywne - o to nam chodziło. Przeciwko Wiśle każdy błąd jest później ukarany. To stało się m.in. w tym spotkaniu - wskazała Maliszewska, która zdobyła w środę 10 punktów.

 

Dodała, że trzecia kwarta spotkania była jej zdaniem dość specyficzna, bo przez długi okres żadna z drużyn nie mogła zdobyć zbyt wielu punktów.

 

- Nie jesteśmy na takim poziomie, żeby potrzebować nie wiadomo ile czasu na zgrywanie się. Podchodzę do takiego tłumaczenie dosyć krytycznie. Myślę, że możemy od siebie wymagać pewnych podstaw - podkreśliła Maliszewska odpowiadając na pytanie dotyczące konieczności zgrania zespołu w trakcie pierwszych ligowych kolejek po dużych zmianach w składzie.

 

Zdaniem trenera gości Krzysztofa Szewczyka nie jest sztuką wygrać mecz, gdy gra się dobrze, ale wtedy, gdy zespół prezentuje się poniżej oczekiwań.

 

- Tak właśnie było dzisiaj i powiedziałem to zawodniczkom w szatni. To jednak trudny teren i wiele zespołów będzie miało ciężką przeprawę w Toruniu - dodał szkoleniowiec Wisły.

 

W jego drużynie najwięcej punktów zdobyła w środę Hiszpanka Leonor Rodriguez - 15. W zespole Energi najlepiej punktującą koszykarką była australijska rozgrywająca Lauren Mansfield - 16.

 

- W naszej grze w drugiej połowie zabrakło zespołowości oraz zdrowia Kelly Cain. Dopóki nasza podkoszowa miała siły, to nasz atak wyglądał lepiej - ocenił po meczu szkoleniowiec Energi.

 

Po trzech kolejkach Wisła ma dwa zwycięstwa i jedną porażkę, a bilans Energi jest odwrotny: 1-2.