Reprezentacyjny sezon siatkarzy obfitował w wiele wydarzeń. Liga Światowa, rozgrywki o mistrzostwa kontynentów: Lotto Eurovolley Poland 2017, mistrzostwa Azji, Ameryki Południowej, Ameryki Północnej, Środkowej i Karaibów (do rozegrania pozostały jeszcze mistrzostwa Afryki), kwalifikacje do mistrzostw świata 2018 – to najważniejsze z nich.

 

W wyjściowym składzie drużyny siatkarskiej występuje sześciu graczy + libero. Kierując się tym wzorem wybraliśmy sześć najlepszych spotkań + jedno wyróżnienie. Są w tym gronie mecze w których oglądaliśmy siatkówkę na najwyższym poziomie, emocjonujące starcia, niektóre zakończone zaskakującym rezultatem. Kilka z nich było spotkaniami o najwyższe trofea mijającego sezonu.

 

Wyróżnienie: Polska – Rosja 3:2 (Memoriał Wagnera) [SKRÓT MECZU]

 

Wspomniane wyróżnienie, ku pokrzepieniu serc polskich kibiców, otrzymało starcie Polski z Rosją na Memoriale Wagnera. Mecz co prawda miał charakter towarzyski, stał jednak na wysokim poziomie i dostarczył sympatykom siatkówki wielu emocji. Polacy gładko przegrali w dwóch pierwszych partiach, ale zdołali odwrócić losy meczu i wygrać 3:2.

 

 

Spotkanie to było popisem młodych zawodników – rezerwowych, którzy wcześniej nie odgrywali w drużynie narodowej większej roli. Z dobrej strony pokazali się tacy gracze jak  Łukasz Kaczmarek, Artur Szalpuk, Aleksander Śliwka czy mistrz świata U21 Jakub Kochanowski. Gracze ci udowodnili, że w polskiej siatkówce tkwi jeszcze potencjał, co daje nadzieje na najbliższą  przyszłość.  

 

2017-08-13, Kraków (Tauron Arena).

 

Polska – Rosja 3:2 (16:25, 19:25, 25:20, 25:22, 15:12)

 

Polska: Maciej Muzaj (6), Artur Szalpuk (22), Grzegorz Łomacz (3), Łukasz Wiśniewski, Mateusz Bieniek, Rafał Buszek (3) – Damian Wojtaszek (libero) oraz Fabian Drzyzga, Łukasz Kaczmarek (13), Jakub Popiwczak (libero), Jakub Kochanowski (10), Aleksander Śliwka (9), Bartłomiej Lemański (7).
Rosja: Artem Wolwicz (9), Siergiej Grankin (2), Dimitrij Wołkow (12), Aleksander Markin (2), Maksim Michajłow (23), Ilias Kurkajew (14) – Roman Martyniuk (libero) oraz Maksim Żygałow, Aleksander Butko (1), Jurij Bierieżko (3), Aleksiej Ostapienko, Walentin Gołubiew (libero).

 

6/ Turcja – Belgia 2:3 (mistrzostwa Europy – faza grupowa) [SKRÓT MECZU]

 

To starcie udowodniło, że w europejskiej siatkówce jest coraz więcej dobrych drużyn. Emocjonujące, stojące na dobrym poziomie spotkanie mogą stworzyć już nie tylko drużyny ze światowego topu, ale również te zaliczane do średniaków – jak Belgia i Turcja.

 

W katowickim Spodku zobaczyliśmy emocjonującą, pełną zwrotów akcji konfrontację. Turcy byli bliscy sprawienia niespodzianki, mieli piłki meczowe (łącznie aż pięć!) zarówno w czwartym secie, jak i w tie-breaku! Pogubili się jednak w kluczowych momentach i przegrali w piątej partii 16:18.

 

2017-08-27, Katowice (Spodek). Widzów: 3500.

 

Turcja – Belgia 2:3 (22:25, 25:22, 25:21, 25:27, 16:18)

 

Turcja: Burutay Subasi (14), Mert Marko Matic (10), Gokhan Gokgoz (18), Arslan Eksi (2), Samet Faik Gunes (18), Metin Toy (31) – Izzet Unver (libero) oraz Alperay Demirciler (libero),  Baturalp Burak Gungor (2).
Belgia: Bram van den Dries (15), Sam Deroo (25), Pieter Verhees (14), Simon van de Voorde (4), Stijn D’Hulst (1), Tomas Rousseaux (16) – Lowie Stuer (libero) oraz Jelle Ribbens (libero), Matthias Valkiers, Francois Lecat (2), Arno van de Velde.

 

Sędziowie: Susana Maria Rodríguez Jativa (Hiszpania) – Andrey Zenovich (Rosja).

 

5/ Serbia – Belgia 3:2 (mistrzostwa Europy – mecz o III miejsce) [SKRÓT MECZU]

 

Do spotkania o trzecie miejsce mistrzostw Europy obaj rywale przystępowali w zupełnie różnych nastrojach. Serbowie, jedni z głównych faworytów turnieju, byli mocno rozczarowani półfinałową porażką z Niemcami. Dla Belgów awans do finałowej czwórki był największym sukcesem w historii startów w tej imprezie.

 

Obie ekipy stworzyły bardzo interesujące widowisko. Belgowie grali z ogromnym zaangażowaniem, jednak doświadczenie i siła ofensywna były w tym dniu po stronie Serbów i przechyliły w decydujących momentach szalę zwycięstwa na ich stronę. Po wygranej 15:12 w tie-breaku to podopieczni trenera Nikoli Grbicia wyjechali z Polski z brązowymi medalami.

 

2017-09-03, Kraków (Tauron Arena). Widzów: 9156.

 

Serbia – Belgia 3:2 (25:17, 22:25, 19:25, 25:22, 15:12)

 

Serbia: Urosz Kovacević (16), Nemanja Petrić (13), Nikola Jovović (2), Drażen Luburić (26), Marko Podrascanin (7), Srecko Lisinac (15) – Nikola Rosić (libero) oraz Milan Katić, Goran Skundrić, Aleksandar Atanasijević, Dragan Stanković (4), Aleksandar Okolić.
Belgia: Bram van den Dries (2), Sam Deroo (15), Pieter Verhees (9), Simon van de Voorde (16), Matthias Valkiers (1), Tomas Rousseaux (5) – Lowei Stuer (libero) oraz Jelie Ribbens (libero), Francois Lecat, Gert van Walle (16), Kevin Klinkenberg (4), Stijn D'Hulst, Ruben van Hirtum.

 

Sędziowie: Andrey Zenovich (Rosja) – Susana Maria Rodríguez Jativa (Hiszpania).

 

4/ USA – Kanada 1:3 (Liga Światowa – mecz o III miejsce) [SKRÓT MECZU]

 

To była jedna z największych niespodzianek sezonu. Reprezentacja Kanady prowadzona przez trenera Stephana Antigę osiągnęła historyczny wynik: wywalczyła pierwszy medal na dużej światowej imprezie. Przed rozpoczęciem Final Six w Kurytybie ekipa z Kraju Klonowego Liścia uznawana była za najsłabszą w finałowej stawce. Niespodziewane zwycięstwo 3:0 nad Rosją w drugim spotkaniu grupowym dało im awans do czołowej czwórki.

 

W półfinale Kanadyjczycy przegrali co prawda 1:3 z Brazylią, ale w meczu o brąz sprawili kolejną sensację, pewnie pokonując odwiecznego rywala. Siatkarze Stanów Zjednoczonych pewnie wygrali premierową odsłonę, ale trzy kolejne były marszem Kanadyjczyków po zasłużone zwycięstwo.

 

 

2017-07-08, Kurytyba (Arena da Baixada). Widzów: 17000.

 

USA – Kanada 1:3 (25:18, 20:25, 22:25, 21:25)

 

USA: Taylor Sander (14), Thomas Jaeschke (12), Benjamin Patch (12), David Smith (14), Daniel McDonnell (2), Micah Christenson (1) – Erik Shoji (libero) oraz Kawika Shoji (1), Garrett Muagututia, Torey DeFalco, Jeffrey Jendryk II (2), Carson Clark (3).
Kanada: Sharone Vernon-Evans (12), John Gordon Perrin (13), Stephen Timothy Maar (3), Daniel Cornelius Jansen Vandoorn (1), Graham Vigrass (12), Tyler Sanders – Blair Cameron Bann (libero) oraz Ryley Brendan Barnes (11), Lucas Van Berkel (4), Jason DeRocco (1), Arthur Szwarc.

 

Sędziowie: Hernan Casamiquela (Argentyna) – Andrey Zenovich (Rosja).

 

3/ Serbia – Niemcy 2:3 (mistrzostwa Europy – półfinał) [SKRÓT MECZU]

 

Faworytem półfinałowego starcia byli z pewnością Serbowie i w dwóch pierwszych setach potwierdzili swoją rolę. Po drugiej partii, którą siatkarze Nikoli Grbicia wygrali 25:15, wydawało się, że to starcie nie potrwa dłużej, niż trzy odsłony. Tymczasem Niemcy zdołali odwrócić losy rywalizacji. Przełomowe chwile tego meczu nastąpiły od stanu 10:10 w trzecim secie Niemcy wygrali siedem akcji z rzędu i przejęli inicjatywę na parkiecie. Zacięty czwarty set zakończyła rywalizacja na przewagi (25:27). W tie-breaku przy stanie 9:10 w polu zagrywki pojawił się Simon Hirsch i zaserwował dwa asy! Niemcy uzyskali przewagę, której już nie oddali i niespodziewanie zamknęli faworytom drogę do finału. 

 

Włoski szkoleniowiec Andrea Giani po raz drugi z rzędu doprowadził swą drużynę do finału mistrzostw Europy. W 2015 roku dokonał tego z reprezentacją Słowenii, w finale rozegranym w Sofii jego podopieczni przegrali wówczas z Francją 0:3. Dwa lata później, tym razem w roli szkoleniowca Niemiec, znów zgarnął srebro po porażce 2:3 z Rosją.

 

2017-09-02, Kraków (Tauron Arena). Widzów: 8336.

 

Serbia – Niemcy 2:3 (26:24, 25:15, 18:25, 25:27, 13:15)

 

Serbia: Nikola Jovovic (3), Uros Kovacevic (19), Srecko Lisinac (11), Drazen Luburic (7), Nemanja Petric (10), Marko Podrascanin (10) – Neven Majstorovic (libero) oraz Goran Skundric, Nikola Rosic, Maksim Bucujlevic, Aleksandar Atanasijevic (6), Nemanja Petric, Dragan Stanković (1).
Niemcy: Lukas Kampa (4), Denys Kaliberda (12), Tobias Krick (10), Georg Grozer (20), Christian Fromm (11), Michael Andrei (2) – Julian Zenger (libero) oraz Marcus Boehme (9), Ruben Schott, Simon Hirsch (2).

 

Sędziowie: Fabrizio Saltalippi (Włochy) – Laszlo Adler (Węgry).

 

2/ Niemcy – Rosja 2:3 (mistrzostwa Europy – finał) [SKRÓT MECZU]

 

Rosjanie do finału ME dotarli w imponującym stylu – bez straty seta! Niemcy po raz pierwszy w historii zagrali w meczu o złoto. Mecz o złoto Lotto Eurovolley Poland 2017 z pewnością spełnił oczekiwania nawet najbardziej wybrednych kibiców siatkówki. Dużo emocji, wiele kapitalnych wymian, zwroty akcji: Sborna pewnie wygrała dwie pierwsze odsłony, a w dwóch kolejnych Niemcy zdołali doprowadzić do tie-breaka, w którym znów jednak górą byli podopieczni trenera Siergieja Szlapnikowa.

 

 

Mecz był pojedynkiem dwóch wielkich siatkarskich indywidualności. Georg Grozer zdobył dla Niemców aż 27 punktów; Maksym Michajłow wywalczył "tylko" 19, jednak to Rosjanin świętował po meczu zdobycie złotego medalu, na dodatek z nagrodą MVP turnieju w garści.

 

2017-09-03, Kraków (Tauron Arena). Widzów: 10592.

 

Niemcy – Rosja 2:3 (19:25, 25:20, 22:25, 25:17, 13:15)

 

Niemcy: Lukas Kampa (3), Denys Kaliberda (13), Tobias Krick (14), Georg Grozer (27), Christian Fromm (11), Marcus Boehme (7) – Julian Zenger (libero) oraz Ruben Schott (2), Simon Hirsch, Jan Zimmermann.
Rosja: Siergiej Grankin (2), Jurij Berieżko (3), Artem Wolwicz (7), Maksym Michajłow (19), Dmitrij Wołkow (14), Ilia Własow (7) – Roman Martyniuk (libero) oraz Walentin Gołubiew (libero), Aleksander Butko (1), Maksym Żygałow (4), Jegor Kliuka (4), Ilias Kurkajew (6).

 

Sędziowie: Wojciech Maroszek (Polska) – Goran Gradinski (Serbia).

 

1/ Brazylia – Francja 2:3 (Liga Światowa – finał) [SKRÓT MECZU]

 

Spotkania finałowe wielkich imprez często nie stoją na najwyższym poziomie: drużyny przytłoczone stawką konfrontacji nie są w stanie zaprezentować pełni swych umiejętności. W sezonie 2017 było inaczej: zarówno finał Ligi Światowej, jak i mistrzostw Europy stały na najwyższym poziomie i dostarczyły kibicom niezapomnianych wrażeń.

 

Finałowe starcie LŚ w Kurytybie to jeden z tych meczów, w których siatkówka spotyka się z magią. Kapitalny mecz rozegrali Lucarelli, Wallace, Benjamin Toniutti, Jenia Grebennikov czy Kevin Le Roux, wszystkich jednak zepchnął w cień Earvin N'Gapeth. W tym starciu wspiął się na poziom dostępny jedynie kilku najlepszym zawodnikom globu. Wywalczył 29 punktów, zaprezentował wiele fenomenalnych akcji, w kilku przypadkach dopisało mu szczęście. W piątym secie, przy stanie 11:10 dla Brazylii, zdobył chyba przełomowy punkt tego finału: cudem wybronił gdzieś w okolicy ósmego metra, piłka przeszła na stronę rywali, a Brazylijczycy stanęli jak wryci, patrząc, jak ląduje w samym narożniku boiska...

 

 

Pechem Francuzów była prześladująca latem N'Gapetha kontuzja pleców. Właściwie tylko podczas turnieju w Kurytybie był w pełni formy. Później nie zdołał  w pełni wykurować się na mistrzostwa Europy, co przełożyło się na grę i zaskakująco słabe wyniki Trójkolorowych.

 

2017-07-08, Kurytyba (Arena da Baixada). Widzów: 23149.

 

Brazylia – Francja 2:3 (25:21, 15:25, 23:25, 25:19, 13:15)

 

Brazylia: Ricardo Lucarelli Souza (22), Mauricio Borges Almeida Silva (5), Wallace De Souza (22), Maurício Souza (6), Lucas Saatkamp (8) Bruno Rezende (1) – Thales Hoss (libero) oraz Eder Carbonera (6), Renan Buiatti (1), Raphael Vieira De Oliveira, Tiago Brendle (libero).
Francja: Stephen Boyer (18), Earvin N'Gapeth (29), Trevor Clevenot (12), Barthelemy Chinenyeze (4), Kevin Le Roux (8), Benjamin Toniutti (2) – Jenia Grebennikov (libero) oraz Thibault Rossard (2), Julien Lyneel, Antoine Brizard.

 

Sędziowie: Fabrizio Pasquali (Włochy) – Denny Cespedes (Dominikana).