Polska i Czarnogóra zmierzyły się 26 marca tego roku w Podgoricy. Był to mecz na szczycie grupy E. W 40. minucie wynik otworzył Robert Lewandowski, popisując się kapitalnym strzałem z rzutu wolnego. W 63. minucie do wyrównania doprowadził Stefan Mugosa, pokonując uderzeniem głową Łukasza Fabiańskiego. Gdy wydawało się, że mecz wymknął się Biało-Czerwonym spod kontroli, podopieczni Nawałki wyprowadzili decydujący cios. Kapitalną akcję przeprowadził Piotr Zieliński, który podał do Łukasza Piszczka. Obrońca BVB przelobował bramkarza gospodarzy. Piłka po jego strzale odbiła się jeszcze od słupka i wpadła do czarnogórskiej bramki!

 

Na dwie kolejki przed końcem eliminacji mistrzostw świata w Rosji, Polska jest liderem grupy E z 19 punktami na koncie. W walce o awans liczą się jeszcze Czarnogóra i Dania, które tracą do Biało-Czerwonych trzy punkty. Wszystko może wyjaśnić się już w czwartek 5 października. Jeśli wygramy w Erywaniu z Armenią przy jednoczesnym remisie w meczu Czarnogóra - Dania, Polska zapewni sobie awans na mundial.

 

Początek meczu Polska - Czarnogóra w niedzielę o godzinie 18:00. Ostatnie spotkanie Polaków w eliminacjach do mundialu 2018, poprzedzi trzygodzinne studio w Polsacie Sport i półgodzinne w Polsacie. Oba spotkania będzie można zobaczyć również w Internecie na platformie ipla.tv.

 

Niedzielny mecz z Czarnogórą skomentują Mateusz Borek i Tomasz Hajto. Gospodarzem przedmeczowego studia na PGE Stadionie Narodowym w Warszawie będzie Jerzy Mielewski, natomiast jego gośćmi Dariusz Dziekanowski, Roman Kołtoń, Włodzimierz Lubański, Waldemar Prusik i Andrzej Iwan. Raporty z ławki rezerwowych będą przekazywać widzom Marcin Feddek i Tomasz Łapiński, a reporterem będzie Marcin Lepa.

 

Wszystko o meczu Polska - Czarnogóra:

 

Kadra reprezentacji Polski na Armenię i Czarnogórę

Rybus: Nic mnie nie boli

Nawałka: Wiemy, co musimy poprawić

El. MŚ 2018: Co musi się stać, by Polska awansowała na mundial? Możliwe scenariusze!

Borek: Kamiński i Cionek nie nadają się na lewą obronę

Krzynówek: Ostatnie kroki są najtrudniejsze

Kryszałowicz: Awansujemy z pierwszego miejsca