Pomocnik beniaminka Nice 1 ligi rozegrał w dorosłej reprezentacji Armenii dwa spotkania. 23-latek dostał niedawno polskie obywatelstwo, ale pytany komu będzie kibicował nie ma wątpliwości.

 

- Dużo osób do mnie pisze lub dzwoni, aby porozmawiać o tym meczu. Mam nadzieję, że Armenia pokaże swoją jakość i jednak wygra z Polską. Każdy pyta komu będę kibicować, ale zawsze powtarzam, że jestem z Armenii, to mój kraj. Ponadto grałem w tej kadrze i chciałbym nadal w niej grać. Normalnie zawsze kibicuję Polsce, ale w tym przypadku serce biję dla Armeniizaznacza Papikyan w rozmowie z oficjalnym serwisem Rakowa.

 

Jakie atuty zdaniem piłkarza rodem z Armenii ma jego reprezentacja i na co lub na kogo Polacy powinni zwracać szczególną uwagę?

 

- Na pewno na Mkhitaryana. To jest zawodnik, który może w pojedynkę wygrać mecz. Zawsze, kiedy jest on w kadrze narodowej i znajduje się na boisku, to wówczas gramy inaczej. Z nim Armenia jest na pewno o klasę lepsza niż bez niego. Mam nadzieję, że swoją grą pomoże zespołowi, pokaże się z najlepszej strony i udowodni, że jest jednym z lepszych zawodników. Liczę też na niego i mam nadzieję, że wygramy ten meczwierzy głęboko pomocnik Rakowa.

 

Reprezentacja Polski jeszcze nigdy w swojej historii nie wygrała w Armenii. Były piłkarz m.in. ŁKS-u Łódź oraz GKS-u Bełchatów uważa, że to nie jest przypadek ze względu na specyfikę tamtejszych spotkań.

 

- Kibicowanie w Armenii na pewno różni się od tego w Polsce. Tam jest inna atmosfera, inaczej kibice dopingują swoją drużynę, z którą są od początku do końca. Każdej reprezentacji bardzo ciężko gra się w Armenii. W tych eliminacjach także to pokazaliśmy, gdzie niektóre mecze kończyliśmy bardzo dobrze jak np. z Czarnogórą, gdzie przegrywaliśmy i wygraliśmy 3:2. Polsce na pewno nie będzie łatwo i to nie jest przypadek, że nie wygrali w Armenii jeszcze meczu. Myślę, że teraz też Polakom będzie bardzo trudno zdobyć nawet jeden punkt. Muszą zagrać bardzo dobry mecz i liczyć, że Armenia nie będzie miała swojego dnia. W innym przypadku, gdy dodatkowo kibice pociągną swój zespół do przodu, to będzie bardzo, bardzo ciężko kończy swoją wypowiedź Ormianin z polskim obywatelstwem.