Polski lekki ma trzy porażki z rzędu (z Diego Sanchezem, Joe Lauzonem oraz Damirem Hadzovicem) i w Gdańsku powalczy o przyszłość w największej organizacji MMA na świecie. Pierwotnie miał zmierzyć się z Teemu Packalenem, lecz Fin według doniesień doznał kontuzji kolana i musiał zrezygnować z udziału z gali, która odbędzie się już 21 października.

Kategoria lekka jest obfita w zawodników, więc UFC nie powinno mieć problemu ze znalezieniem zastępcy. Gdyby jednak miało, to chęć skrzyżowania rękawic wyraził... Piotr Hallmann! "Płetwal" ma na koncie dwie wygrane z rzędu i od dawna powtarza, że chce powrócić do amerykańskiego giganta. W przeszłości stoczył dla niego sześć pojedynków, pokonując m.in. Francisco Trinaldo (21-5, 7 KO, 5 SUB).