Piłka nożna

El. MŚ 2018: Czarnogórcy nie zagrali dla...

Reprezentacja Czarnogóry ostrzyła sobie zęby na zwycięstwo z Danią, jednak nic tego wieczoru w Podgoricy nie poszło po myśli podopiecznych Ljubišy Tumbakovica. Już w 20. minucie z boiskiem pożegnał się Stevan Jovetic, który nabawił się urazu bez kontaktu z rywalem i został zastąpiony przez Lukę Djordjevica. Napastnik AS Monaco i największa gwiazda kadry schodził z boiska mocno sfrustrowany, a kamery uchwyciły go siedzącego z załamaną miną na ławce rezerwowych. Pomeczowe opinie mówią o problemie mięśniowym w lewej nodze kolegi klubowego Kamila Glika.
 
Gdy gospodarze tracili nadzieje na korzystny rezultat, żółtą kartkę w jednej z ostatnich minut otrzymał zagrożony stoper Stefan Savić, który wracając za kontratakiem w 92. minucie przewrócił jednego z rywali nie biorącego udziału w akcji i został ukarany kartonikiem już po strzale Nicklasa Bendtnera. To oznacza, że w ostatnim meczu grupowym z Polską nie wystąpi.
 
W Warszawie "o wszystko" Czarnogórcy zagrają więc bez dwóch największych gwiazd; nie wiadomo bowiem, na ile poważna jest kontuzja Jovetica. Wykartkował się także inny podstawowy pomocnik zespołu, Marko Vesovic.
 
Biało-Czerwoni do zapewnienia sobie awansu potrzebują remisu. Druga w tabeli jest Dania.
 
Mecz Polska - Czarnogóra w niedzielę o godzinie 18. Transmisja na sportowych antenach Polsatu.