Ogromny kontrast do tego co działo się w Warszawie na Narodowym po meczu Polski z Czarnogórą. Można zrozumieć fanów les Bleus jak i Trójkolorowych i ich tranera, Didiera Deschampsa. Mając w składzie takich napastników jak Mbappé, Griezmanna, Dembelé, Girouda, Payeta czy Comana, można było się spodziewać zdecydowanie więcej. Ale ważne jest to, że wszyscy są świadomi ogromu pracy jaki ich czeka do czerwca 2018 roku.

Dzień po meczu, na chłodno, Deschamps analizował aktualną sytuację:

- Główny cel został osiągnięty, ale nie jestem ślepy, wiem co szwankowało w zespole, mówi zawsze opanowany trener Trójkolorowych. Na razie nie mamy tak doświadczonego składu jakim dysponują Brazylia, Niemcy czy Hiszpania, stali bywalcy wielkich imprez. Nasza kadra jest kadrą stosunkowo młodą (ośmiu zawodników liczy mniej niż 10 występów w reprezentacji). Ale wierzę, że do czerwca uda nam się zbudować mocny zespół, który w towarzyskich meczach (już 14 listopada z Niemcami w Kolonii) powinien nabrać dodatkowego doswiadczenia.

- Niektorzy pana kadrowicze nie ukrywają, że jadą do Rosji po tytuł?

- Nie, jedziemy tam na spacer, żartuję oczywiście. Kiedy zaczyna się dużą imprezę, to ma się ambicje, żeby dograć do końca, zajść jak najdalej. Tak było trzy lata temu w Brazylii. Dzisiaj nie byłoby mi do twarzy mówić, że wygramy. Jest kilka reprezentacji, które nas w chwili obecnej przewyższają. Jednak to co przeżyliśmy ostatnio powinno nam posłużyć i za rok nasza gra powinna się zdecydowanie polepszyć.

- Jednak ofensywa sprawiła spory zawód, poza zwycięstwem z Holandią, niezależnie od taktyki i ustawienia?

- Możemy zrobić postępy w każdej linii, nie skupiałbym się tylko na ataku. Kończymy fazę kwalifikacyjną tracąc tylko sześć bramek. Ofensywnie jestem zadowolny z niektórych okresów gry, mimo że nie umieliśmy wykorzystać okazji jakie zespół sobie stworzył. Jednak wysoki poziom to  przede wszystkim skuteczność w strefach prawdy, a takiej nam brakowało.

- W meczu z Białorusią można było dostrzec chwile słabości, które były już widoczne w poprzednich meczach?

- Może zespół był zmęczony, nie czuł się pewnie. Drużyna jest młoda, przeciwnik nigdy nie odpuścił, szybkość Białorusinów sprawiała nam sporo kłopotów. Jestem świadom, że musimy okresami lepiej panować nad naszą grą. Nadszedł czas na poprawę tego elementu jak i całej gry zespołowej.

Wiadomo już gdzie zamieszkają Francuzi podczas mistrzostw świata. Obecny na Pucharze Konfederacji w Rosji Deschamps odwiedził kilka miejsc. Wybór padł na Hilton Garden Inn Moscow New Riga, czterogwiazdkowy ośrodek położony 75 km od Moskwy, blisko lotniska Szeremietiewo.