Jak dowiedział się kataloński dziennik "Sport", do niecodziennej sytuacji doszło przed ostatnimi meczami kadry Boliwii. Jej przedstawiciele chcieli znaleźć wzmocnienie na prawą stronę obrony. Znaleźli je... w popularnej grze wideo "Football Manager".

 

Padło na zawodnika Montpellier HSC, Rubéna Aguilara. Słynny "FM" przypisał mu dwa obywatelstwa - francuskie i boliwijskie. Tym zasugerować się mieli przedstawiciele południowoamerykańskiej drużyny narodowej i przed ostatnim zgrupowaniem kadry... przylecieli nawet do Francji.

 

Do kuriozalnej sytuacji odniósł się sam zainteresowany.

 

- Boliwia skontaktowała się ze mną, ale to było dziwne. W ''Football Manager'' rzeczywiście mam przypisane narodowości boliwijską i francuską. Myślę, że to wszystko miało związek z tym, że moje nazwisko brzmi hiszpańsko - stwierdził Aguilar.

 

Zawodnik Montpellier całą sytuację sprostował też za pośrednictwem swoich mediów społecznościowych. Zakomunikował krótko fanom, że nie mógł być powołany do drużyny narodowej, bo zwyczajnie nie ma boliwijskiego paszportu.

 

Boliwia zremisowała 5 października z Brazylią 0:0, a w środę przegrała z Urugwajem 2:4.