Zrozumiałe jest to, że u piłkarzy Stali mogła pojawić się frustracja, ponieważ pomimo kapitalnego gola Mateusza Gancarczyka z 10. minuty nie udało im się zapisać na swoim koncie choćby punktu. Nic nie usprawiedliwia jednak zachowania Janoty, który sześć minut przed upłynięciem regulaminowego czasu gry wyprostowaną nogą brutalnie sfaulował Emila Drozdowicza. Sędziujący zawody Emil Paszkiewicz nie miał wątpliwości i z miejsca pokazał winowajcy czerwoną kartkę.

Powtórki jednoznacznie pokazały, że sędzia nie popełnił błędu. Janota był spóźniony, a mimo to zdecydował się wejść w przeciwnika wyprostowaną nogą. Drozdowicz może mówić o dużym szczęściu, że sytuacja ta nie skończyła się dla niego groźną kontuzją i po pewnym czasie był w stanie kontynuować grę.

Brutalny faul Janoty w załączonym materiale wideo.